Mamy wielkiego pecha do pogody – w tygodniu pracy niebo zrobiło się iście błękitne, a temperatury z łatwością przekraczają 20 stopni, mamy więc lato. Prognozy pogody na weekend już nie są niestety tak wyśmienite – co prawda na ogół wciąż będzie ciepło, to zaczną pojawiać się burze, choć nie wszędzie.
Sobota, 20 maja
Po pięknym i bardzo ciepłym piątku, z temperaturami do 27-28 stopni na wybrzeżu i krańcach zachodnich, w sobotę do godzin południowych aura wciąż będzie dopisywać – na przeważającym obszarze będzie bezchmurnie. W ciągu dnia słonecznie będzie we wschodniej połowie kraju. Na pozostałym obszarze rozwinie się trochę chmur kłębiastych. Jednak na Pojezierzu Pomorskim, w Wielkopolsce, na Opolszczyźnie i Górnym Śląsku, gdzie nastąpi wzrost energii chwiejności terminowej do 1000 J/kg późnym popołudniem zaczną rozwijać się burze z intensywnymi opadami deszczu, gradem do 2 cm średnicy i silnym porywistym wiatrem do 80 km/h. Na pozostałym obszarze bez ani jednej kropli deszczu i spokojnie. Wciąż bardzo ciepło – od 18-20 stopni na Pomorzu Zachodnim i Ziemi Lubuskiej, 23-24 stopni na Podlasiu, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i Dolnym Śląsku do 25-27 stopni na pozostałym obszarze. Wiatr na ogół umiarkowany, przeważnie południowo-wschodni, na zachodzie po przejściu frontu północno-zachodni.
Niedziela, 21 maja
W niedzielę dla odmiany bez opadów na Pomorzu, w Wielkopolsce, Ziemi Lubuskiej oraz na Dolnym Śląsku. Zrobi się tam też zdecydowanie chłodniej – nad morzem tylko 14-16 stopni, poza tym 18-21 stopni. Odmienna pogoda będzie mieć miejsce na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Lubelszczyźnie, Mazowszu, w Małopolsce i Podkarpaciu, gdzie rozwiną się chmury kłębiaste z intensywnymi opadami deszczu oraz burzami, które mogą być gwałtowne, z silnymi porywami wiatru i gradem. W niedzielę na północnym wschodzie – na Podlasiu, Warmii i Mazowszu będzie najcieplej, do 25 stopni, poza tym ok. 23-24 stopni. Wiatr już wszędzie z północy i północnego-zachodu, umiarkowany.

18.05.2017 16:34