Wulkan Campi Flegrei w południowych Włoszech może być bliższy erupcji niż pierwotnie myślano – wynika z najnowszych badań opublikowanych przez UCL i Obserwatorium Wezuwiusza w Neapolu.

Wulkan pozostaje niespokojny od 67 lat, z dwuletnimi okresami aktywności w latach 50., 70. i 80. XX wieku, powodując małe trzęsienia ziemi i podniesienie gruntu. Obecnie aktualny stan kaldery (zagłębienie w szczytowej części wulkanu) w niektórych miejscach to ponad 3 metry. Naukowcy przyjęli, że kryzysowy punkt wystąpi w momencie przekroczenia 5-10 metrów. Przed erupcją w XVI wieku ziemia podniosła się o 17 metrów.

Autorzy badań, opublikowanych w poniedziałek w czasopiśmie Nature Communications, wykorzystali nowy model pęknięcia wulkanu opracowany w UCL w celu zbadania, czy Campi Flegrei może ponownie przygotowywać się do wybuchu.
Odkryli, że niepokój odnotowywany od lat pięćdziesiątych miał skumulowany efekt, powodując gromadzenie się energii w skorupie, co sprawiło, że wulkan jest bardziej podatny na erupcję. Wcześniej ogólnie uważano, że energia potrzebna do rozciągnięcia skorupy została ostatecznie utracona po każdym okresie niepokojów.
„Badając, jak ziemia pęka i przemieszcza się w Campi Flegrei, obawiamy, że może dojść do krytycznego etapu, w którym kolejne aktywności zwiększą możliwość erupcji i konieczne jest, aby władze przygotowywały się na taką ewentualność” – wyjaśnia dr Christopher Kilburn , Dyrektor Centrum Zagrożenia UCL.

„Nie wiemy, czy ta długoterminowy niepokój doprowadzi do erupcji, ale Campi Flegrei postępuje zgodnie z trendem, jaki widzimy podczas testowania naszego modelu na innych wulkanach, w tym Rabaul w Papui Nowej Gwinei, El Hierro na Wyspach Kanaryjskich i Soufriere Hills na Montserrat na Karaibach. Zbliżamy się do prognozowania erupcji wulkanów, które były spokojne przez pokolenia, wykorzystując szczegółowe modele fizyczne, aby zrozumieć, jak rozwijał się w trakcie poprzednich aktywności” – dodaje Kilburn.

Ruch magma trzy kilometry poniżej wulkanu spowodował epizody niepokojów. Erupcja staje się bardziej prawdopodobna, gdy grunt zostanie rozciągnięty do punktu przełomowego, ponieważ stopiona skała może uciec na powierzchnię, gdy ziemia rozejdzie się. Trudno przewidzieć, kiedy erupcja może się pojawić, ponieważ nawet wtedy, gdy ziemia ulegnie zerwaniu, możliwe jest, że magma się zatrzyma przed osiągnięciem powierzchni.

„Niepokój w latach 1970 i 1983 spowodował, że dziesiątki tysięcy ludzi zostało ewakuowanych z samego portu Pozzuoli” – powiedział dr Stefano Carlino z Obserwatorium Vesuvius.

Obszar Campi Flegrei obejmuje ponad 100 kilometrów kwadratowych poza zachodnimi przedmieściami Neapolu i jest najbliższym od nas historycznie aktywnym wulkanem. Jest to duża kaldera, co oznacza, że jest to olbrzymia depresja na powierzchni, a nie stożkowa góra. Wybuch miałby dzisiaj wpływ na 360 tys. ludzi żyjących w rejonie wulkanu i liczbę mieszkańców Neapolu wynoszącą prawie milion. Najgorszy scenariusz przewiduje skutki dla milionów ludzi w Europie. Oznaczałoby to, że konsekwencje odczułby cały stary kontynent. Popiół zanieczyściłby powietrze na wielką skalę, zredukował widoczność słońca do minimum i mocno nadszarpnął kondycję ziemskiej fauny i flory.

16.05.2017 07:35