Kończy się najzimniejszy, a nie jakiś lekko chłodny czy z normą termiczną, kwiecień od 2003 roku. Wszystko wskazuje na to, że pierwszy tydzień maja przyniesie pewne ocieplenie, zwłaszcza na południu, ale nie zabraknie opadów, a miejscami wystąpią również burze.
Poniedziałek, 1 maja
Maj rozpocznie się pogodą dość spokojną – w poniedziałek raczej nigdzie nie będzie padać, ale w pasie dzielnic środkowych – od Ziemi Lubuskiej i Wielkopolski przez Ziemię Łódzką po Mazowsze oraz w regionach wschodnich – od Podkarpacia po Podlasie rozwinie się sporo chmur. Na Śląsku i w Małopolsce oraz na Pomorzu, Kujawach, Warmii i Mazurach poniedziałek przyniesie najwięcej słońca. Temperatura wyniesie od 10-12 stopni w regionach wschodnich i środkowych do 14-16 stopni na krańcach zachodnich, Śląsku i południu Małopolski. Wiatr ze wschodu i północnego-wschodu, umiarkowany.
Wtorek, 2 maja
We wtorek, 2 maja, pogoda zacznie pogarszać się na zachodzie i południu naszego kraju, gdzie w ciągu dnia przydadzą się parasole. Od Śląska Cieszyńskiego przez Mazowsze po Podkarpacie po południu lokalne burze. Na pozostałym obszarze raz więcej słońca (na Warmii, Mazurach, północy Mazowsza, w rejonie Zat. Gdańskiej i Podlasiu) oraz chmur (w centrum), ale nie powinno padać. Cieplej – od 10 stopni na Pomorzu Wschodnim, 12-15 stopni na północy i krańcach zachodnich, na Kujawach, w Wielkopolsce oraz w centrum, do 19-20 stopni będzie od Opolszczyzny, przez Małopolskę po Podkarpacie. Wiatr umiarkowany, wschodni i południowo-wschodni.
Środa, 3 maja
Ostatni dzień długiego majowego weekendu tylko na północnym wschodzie bez deszczu. Na pozostałym obszarze popada, a od Śląska po Podkarpacie dodatkowo burze z ulewnym deszczem. W regionach bardziej pochmurnych, czyli na Pomorzu, w Wielkopolsce, częściowo w dzielnicach centralnych czy na Dolnym Śląsku od 10 do 14 stopni, nieco cieplej na północnym wschodzie – do 16 stopni, a najcieplej na Podkarpaciu i w Małopolsce – ok. 20-21 stopni. Wiatr wschodni i północno-wschodni, umiarkowany, w czasie burz silny i porywisty.
Czwartek, 4 maja
W czwartek wszędzie będzie padać, okresami intensywnie, a na południu dodatkowo burze. Miejscami na zachodzie oraz w dzielnicach środkowych oraz podczas burz może spaść 20-30 mm wody. Ponownie południowe regiony będą najcieplejsze – od Śląska po Podkarpacie do 20-22 stopni, w głębi kraju i północnym wschodzie od 13 do 17 stopni, a na Pomorzu tylko 10 stopni. Wiatr umiarkowany, północno-wschodni.
Piątek, 5 maja
W piątek na Pomorzu, Warmii i Mazurach oraz na Podlasiu powinno być pogodnie i sucho. Nad resztą kraju sporo chmur z deszczem, a na południu wciąż możliwe burze. Jeszcze dość ciepło – od 10-12 stopni nad morzem i Pomorzu Zachodnim, 15-17 stopni w głębi kraju do 20 stopni na wschodzie. Wiatr z północy i północnego-wschodu, słaby i umiarkowany.
Weekend, 6-7 maja
Koniec tygodnia przyniesie zmiany w pogodzie – nad Północnym Atlantykiem i Morzem Norweskim powstanie wyż, a nad zachodnią Rosję nasunie się niż. To oznacza, że z północy znów zacznie spływać zimne powietrze pochodzenia arktycznego. Co prawda weekend będzie jeszcze dość ciepły, z temperaturami do 20 stopni, ale
początek nowego tygodnia stanie się zimniejszy i kto wie, czy nie pojawią się opady krupy śnieżnej. Noce przyniosą liczne przymrozki, więc Zimni Ogrodnicy prawdopodobnie nadejdą nieco wcześniej.

30.04.2017 10:24