Pierwsza subtropikalna depresja w tegorocznym sezonie huraganów na Atlantyku powstała w środę – donosi AccuWeather. Jednak sprzyjające warunki sprawiły, że w czwartek przeistoczył się w burzę, której nadano imię Arlene.

Depresja ma cyrkulację cyklonu – średnia prędkość wiatru w jego obrębie osiąga 63 km/godz. Subtropikalna depresja lub burza ma charakter zarówno tropikalny, jak również cechy zwykłego układu niżowego.

Powstawanie cyklonów tropikalnych w Basenie Morza Śródziemnego jest bardzo rzadkie w miesiącach takich jak: styczeń, luty, marzec i kwiecień. W okresie badawczym od roku 1851 do 2016 tylko raz burza tropikalna uformowała się w kwietniu.

„Obszar przelotnych opadów i burz, który sięga około 1500 km na południowy-zachód od Azorów, zaczął wykazywać niektóre tropikalne cechy na początku tego tygodnia” – powiedział ekspert od huraganów Dan Kottlowski. System wędruje z części tropikalnej i podzwortnikowej do pełnego układu tropikalnego.

„W związku z tym, że wiatr w obrębie systemu zaczął osiągać średnią prędkość 63 km/h stał się pierwszym nazwanym sztormem na wodach Atlantyku w tym roku” – powiedział Kottlowski. Burza otrzymała imię Arlene.

Co ciekawe, meteorolodzy przewidują, że układ może jeszcze ulec wzmocnieniu w ciągu najbliższych kilku godzin. „Chociaż system ma przemieszczać się na północ, nie stanowi zagrożenia dla obszarów lądowych. Nadal będzie burzyć obszar środkowego Atlantyku” – powiedział Kottlowski.

Sezon huraganów na wodach Atlantyku rozpoczyna się zwykle 1 czerwca, a kończy 30 listopada. Według wstępnych prognoz, w trakcie tegorocznego powstanie mniej burz niż zwykle ze względu na rozwijającą się anomalię El Nino.

21.04.2017 12:22