W dwóch australijskich stanach poziom wód na rzekach wciąż rośnie po ataku cyklonu Debbie, który przyniósł rekordowe opady deszczu. W wyniku powodzi zginęły już dwie kobiety, a cztery osoby uznano za zaginione – donosi AFP.

Policja w Ostendzie ostrzegła, że poziom wody w rzece Logan, która biegnie przez Beenleigh na południe od Brisbane osiągnie szczyt w ciągu najbliższych kilku godzin, podczas gdy miasto Rockhampton na północy również stoi przed poważnym zagrożeniem. Komisarz Ian Stewart podkreślił, że „nadal istnieje duże ryzyko dla mieszkańców wokół Loganu i dalszego południa w związku z sytuacją powodziową”.

Rockhampton, liczący ponad 80 000 mieszkańców, który leży w pobliżu Fitzroy, od środy walczy z powodziami, jakich nie widziano od wieków, tymczasem Stewart zaapelował do ludzi mieszkających na nisko położonych obszarach o opuszczanie domów. „Od środy w Rockhampton będzie bardzo niebezpiecznie. Nastąpi stopniowy wzrost wody, więc już teraz apeluję do mieszkańców do ewakuacji już teraz” – mówił na konferencji prasowej.

Policja w Queensland poinformowała o poszukiwaniach czterech osób, nie podano jednak szczegółów.

Dziesiątki tysięcy osób zostało ewakuowanych z wielu miast w stanie Queensland oraz Nowej Południowej Walii, gdy powódź powędrowała na południe w stronę Ballina. Cyklon czwartej kategorii, który uderzył w północno-wschodnią Australię we wtorek pomiędzy Bowen a Airlie Beach, powalił drzewa i spowodował poważne zniszczenia, ale rozmiar szkód nie jest jeszcze w pełni poznany. Po wkroczeniu na ląd został zdegradowany do tropikalnego sztormu. W miarę dalszego przemieszczania na południowy-wschód, wciąż przynosił silny wiatr oraz bardzo duże sumy opadów aż po wschodnie wybrzeże do Sydney, zanim opuścił kraj, wkraczając nad Morze Tasmańskie.

W piątek policja znalazła ciało kobiety, która wpadła do wód powodziowych w pobliżu Murwillumbah, na południe od granicy z Queensland. Kolejna 64-latka zginęła, gdy pojazd, którym się poruszała, został zmieciony przez powódź z drogi w Gungal, w dolinie Hunter na południe od Sydney.

Lismore na południe od Murwillumbah było w piątek jednym z najbardziej zalanych miast, a obowiązkowe nakazy ewakuacji ogłoszono również w Tweed Heads, Kingscliff i Murwillumbah. Po północy popularne miasteczko turystyczne Gold Coast i otaczające go wybrzeże zostało niemal całkowicie zalane. Z kolei na północy systematycznie przywracane są dostawy wody i prądu. Bowen, Mackay i Whitsunday, gdzie 50 tys. zostało pozbawionych energii elektrycznej, najbardziej odczuwają skutki uderzenia ostatniego cyklonu.

Wojsko zmobilizowało 1.300 żołnierzy do sprzątania, a z helikopterów i samolotów przyglądają się zniszczeniom i dostarczają żywność i wodę do miast zupełnie odciętych od świata. Szef rady Rob Whelan porównał Debbie do cyklony Oswald, burzy kategorii piątej, która uderzyła w 2013 r. i spowodowała zniszczenia szacowane na ponad miliard dolarów australijskich.

01.04.2017 07:36