Zgodnie z prognozami, przez Polskę z północnego-zachodu na południowy-wschód wędruje chłodny front związany z aktywnym niżem znad północnej Białorusi, który przynosi oprócz silnego wiatru również intensywne opady deszczu ze śniegiem przechodzącego w śnieg. Wieczorem prawie w całym kraju chwyci mróz, co zwiększa ryzyko niebezpiecznych oblodzeń.

W ślad za przemieszczającym się nad nami chłodnym frontem z północy na krótko spływa zimne powietrze. Dlatego na Podlasiu, północy Mazowsza, Kujawach, w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej już sypie śnieg i to miejscami całkiem mocno. W związku z obniżeniem temperatury do zera krajobrazy zaczynają się powoli zabielać. W centrum i na południu jeszcze pada deszcz, ale w miarę upływu dnia i tam będzie się ochładzać i pojawi się długo nie widziany śnieg. Warunki na drogach pogorszą się, zwłaszcza,że niebawem zacznie chwytać mróz.

Oprócz intensywnych opadów daje się nam we znaki również bardzo silny i porywisty wiatr. Na południu Wielkopolski, Śląsku, Ziemi Łódzkiej, Mazowszu, w Małopolsce i Podkarpaciu wieje do nawet 75-90 km/h. Tak silny wiatr łamie i powala drzewa, a także powoduje zniszczenia na sieci energetycznej. Według Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o godz. 12:00 prądu nie miało już 50 tys. odbiorców, najwięcej w woj. małopolskim – ponad 20 tys. Meteorolodzy ostrzegają,że na południu, wschodzie i w centrum wiać będzie do wieczora.

Dodatkowo od godzin wieczornych zacznie chwytać mróz. Na wschodzie i południu nad ranem może być nawet -5/-3 stopni. Wszystko to co się roztopiło (np. zalegająca na chodnikach i drogach woda) zamarznie i zrobi się bardzo ślisko. Co więcej, w wielu regionach spodziewane są przelotne opady śniegu, które utrudnią jazdę na drogach.

24.02.2017 14:16