Podłość ludzka nie zna granic. Turyści na jeden z argentyńskiej plaż postanowili zrobić sobie selfie ze złapanych przez nim delfinem. Ssak umierał w męczarniach i nikt nie potrafił mu udzielić pomocy.

Skandaliczny film przedstawia, jak turyści w San Bernardo w Argentynie robili sobie zdjęcia wokół maleńkiego delfina na plaży. Według gazety „La Nacion”, zwierzę zostało wyłowione z wody, więc ludzie mogli go lepiej widzieć. Niestety, delfin zmarł.

„Pozwolili mu umrzeć” – powiedział naoczny świadek zdarzenia. „Mogli go z powrotem wrzucić do oceanu, wciąż oddychał, ale oni postanowili się z nim fotografować, dotykać, twierdząc, że był już martwy” – dodaje.

Nie wiadomo, czy mający kilka miesięcy delfinek był już chory czy kontakt z człowiekiem przyczynił się do jego śmierci. Ale wyciągnięcie go z wody – i zaniechania osób, które nie wrzuciły z powrotem – nie pozostawia wątpliwości, że to właśnie ludzie są odpowiedzialni za śmierć ssaka.

Zdarzenie jest uderzająco podobne do tego, jakie miało miejsce w ciągu ostatniego roku w innym miejscu na wybrzeżu Argentyny. Wczasowicze znęcali się nad dwoma delfinami tylko po to, by uwiecznić sobie z nimi zdjęcia. Jednego z nich nie udało się uratować. Większość miało nadzieję, że to smutne wydarzenie będzie lekcją, jak ludzie powinni postępować ze zwierzętami, które są w niebezpieczeństwie, ale najwyraźniej już o tym zapomnieli.

29.01.2017 02:40