W ciągu ostatniego tygodnia na indyjskim terytorium regionu Kaszmiru w północno-zachodniej części Indii ze wzgórz zeszło kilka lawin. Poszukiwania zaginionych trwały kilkanaście dni – pod śniegiem znaleziono 24 ciała, w większości żołnierzy.

Kilka lawin pokryło patrol wojskowy stacjonujący na granicy Indii i Pakistanu, w wyniku czego zginęło jedenastu żołnierzy. Ciała siedmiu ofiar ratownicy znaleźli kilka godzin po tragedii, podczas gdy cztery inne były poszukiwane do soboty.

Kolejna gigantyczna masa śniegu zeszła na patrol w himalajskim paśmie Gurez, gdzie śmierć poniosło dziewięć osób. Kolejna lawina zeszła na dom, w którym mieszkała czteroosobowa rodzina – tylko jedna osoba wyszła z tej tragedii żywa, ale z ciężkimi obrażeniami została przetransportowana do szpitala.

Lawiny w zimie w Kaszmirze nie należą do rzadkości. Niemal każdego roku ofiarami żywiołu są dziesiątki indyjskich i pakistańskich żołnierzy patrolujących spornego obszaru granicznego. W 2012 roku jedna z lawin zabiła 140 osób i okazała się jedną z najtragiczniejszych w historii.

Indyjscy meteorolodzy podkreślają, że w Kaszmirze tej zimy jest wyjątkowo niebezpiecznie, a o lawiny bardzo łatwo. Na obszar spadło bowiem znacznie więcej białego puchu niż normalnie powinno, a temperatura spada do minus 7 stopni. Oczekuje się kolejnych opadów śniegu w przyszłym tygodniu. Tylko w ciągu ostatnich siedmiu dni ratownicy ewakuowali mieszkańców 80 wiosek, gdzie ryzyko zejścia śmiertelnych lawin było bardzo duże.

29.01.2017 21:28