Do 23 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych lawiny, która przed tygodniem runęła na hotel Rigopiano we Włoszech w czasie, gdy ratownicy wciąż przeszukują gruzowisko zniszczonego budynku, by odnaleźć sześcioro zaginionych – donosi AP.

Dziś rano ratownicy znaleźli zwłoki trzech następnych ofiar – dwóch kobiet i mężczyzny. Wkrótce potem dotarli do ciał dwóch kolejnych osób – kobiety i mężczyzny.

Jedenaścioro pracowników i gości przeżyło katastrofę; dwaj mężczyźni, którzy byli na zewnątrz, gdy lawina uderzyła 18 stycznia oraz dziewięć osób, w tym czworo dzieci, które zostały uwięzione do piątkowego poranka.

Ratownicy mimo skrajnego wyczerpania i trudnych warunków nie chcieli tracić nadziei do znalezienia ocalałych, zwłaszcza, że w poniedziałek spod gruzów wydobyto trzy żywe szczenięta.

„Szansa na znalezienie żywych po tygodniu od katastrofy jest znikoma” – twierdzą władze Abruzji, gdzie miała miejsce lawina. Przyczyną jej powstania były silne trzęsienia ziemi, które nawiedziły wcześniej środkowe obszary kraju.

W dniu katastrofy goście nie mieli czasu na ucieczkę z hotelu, ponieważ drogi dojazdowe były zablokowane po intensywnych opadach śniegu.

Ostatnie żywe ofiary trzęsienia wydobyto 60 godzin po katastrofie, byli mocno wychłodzeni, a niektórzy przeziębi, lecz udało im się przeżyć dzięki spożywaniu śniegu.

25.01.2017 12:31