Niemal w całym kraju po tęgich mrozach i śnieżycach zapanowała silna odwilż. Zalegający śnieg, który do tej pory był suchy i sypki teraz stał się mokry, ciężki i bardzo niebezpieczny. Strażacy apelują, by śnieg i zwisające sople lodu usuwać, by w takie dni jak dziś nie stanowiły zagrożenia dla ludzi.

Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej, przypomina, że w trakcie odwilży nawet kilkucentymetrowa warstwa białego puchu staje się ciężka i często zmienia w lód, co jest bardzo niebezpieczne dla konstrukcji dachów płaskich. Pokrywają one m.in. hipermarkety, hale produkcyjne czy wystawiennicze.

Ustawa Prawo Budowlane zobowiązuje właściciela i zarządcę budynku do zapewnienia bezpiecznego użytkowania obiektu w razie wystąpienia zdarzeń mających lub potencjalnie mogących mieć wpływ na uszkodzenie obiektu czy bezpośrednie zagrożenie takim uszkodzeniem, które może spowodować zagrożenie dla zdrowia, mienia oraz środowiska.

Jeśli nie dopilnujemy usunięcia śniegu lub lodu z dachu możemy spodziewać się mandatu, a w skrajnych przypadkach – zamknięcia obiektu. Dwa razy w ciągu roku właściciele i zarządcy obiektów o powierzchni zabudowy przekraczającej 2000 m kw. oraz obiekty budowlane o powierzchni dachu przekraczającej 1000 metrów kwadratowych mają obowiązek przeprowadzenia stanu technicznego.
Jako przykład straż podaje zawalenie hali na Śląsku w 2006 r. W wyniku katastrofy zginęło 65 osób, a 140 zostało rannych.

Dziś odwilż nie dotarła tylko do Roztocza i Podkarpacia, gdzie wciąż trzyma mróz. Na pozostałym, obszarze słupki rtęci sięgają nawet 5 stopni.

12.01.2017 10:25