Od marca 2011 roku, kiedy wskutek katastrofy w japońskiej elektrowni jądrowej w Fukushimie, miasto Okuma zupełnie opustoszało – mieszkańcy uciekli w bezpieczne miejsce, z dala od promieniowania. Teraz, sześć lat po katastrofie, miejscy urzędnicy starają się ponownie odtworzyć niektóre ewakuowane obszary.

„Naszym celem jest umożliwienie mieszkańcom powrotu do swoich domów od sierpnia” – donosi Mainichi. Urzędnicy planują również wyznaczyć „bazę odzyskiwania” w małym obszarze miasta oraz budowę nowego urzędu w 2019 r.

Prowincję Okuma podzielono na trzy strefy: „trudny powrót do stref”, „ograniczony pobyt” i „nakaz ewakuacji”. Urzędnicy podkreślają, że powrót do wszystkich tych stref nie będzie od razu możliwy.

W lipcu 2016 roku japońscy urzędnicy znieśli rozkaz ewakuacji prawie wszystkich częściach Minamisoma, która została określona jako strefa „trudna do powrotu” – wskazano w poprzednim raporcie. Ponad 10 tys. mieszkańców mogło wrócić, ale tylko szacunkowo 20 proc. zdecydowało się na ten krok.

W prowincji Okuma urzędnicy planują wybudować nowy ratusz, dom spokojnej starości i mieszkania socjalne dla ok. 3 tys. ludzi.

Trzęsienie ziemi o sile 9,1 stopni, które w marcu 2011 wyzwoliło olbrzymią falę tsunami, zniszczyło elektrownie jądrową Fuhushima 1. Z powodu wypadku jądrowego w obawie przed chmurą promieniotwórczą zarządzono ewakuację 100 tys. mieszkańców.

12.01.2017 02:40