Nieczęsto zdarza się, by pogoda w zimie była na tyle dobra, aby móc zobaczyć z satelity pokrywę śnieżną, która rozciąga się od Bałtyku aż po Tatry. Na szczęście dziś nadarzyła się ta wyjątkowa sytuacja.

Wyż ustępuje, zwiększa się prędkość wiatru, który rozgonił zalegające nad nami niskie chmury. Prawie nie ma takiego miejsca w Polsce, gdzie nie leżałby śnieg. Wydaje się, że najwięcej białych kolorów występuje w regionach południowych, wschodnich oraz na wybrzeżu, co zgadza się z porannymi pomiarami. Tylko w Kościerzynie w województwie pomorskim leżało 20 cm białego puchu i jest to aktualnie najwyższa pokrywa białego puchu odnotowywana na nizinach. Niewiele mniej jest go w Katowicach – 18 cm. Na pozostałym obszarze leży odpowiednio 13 cm w Wieluniu, 11-12 cm na Podlasiu, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu oraz we wschodniej Małopolsce.

Z kolei zielone kolory przeważają w dzielnicach zachodnich, więc tam śniegu jest najmniej. W Kaliszu leży zaledwie 2-centymetrowa pokrywa śnieżna, w Poznaniu tylko 1 cm, a w Legnicy nie ma go wcale.

Dziś wieczorem na zachodzie, a nad resztą kraju w ciągu nocy przetoczy się front z opadami śniegu. Miejscami spadnie nawet do 5 cm białego puchu, zwłaszcza w regionach zachodnich. Jednak jutro w ciągu dnia pokrywa będzie się roztapiać z uwagi na odwilż. W piątek z kolei sporo śniegu ma spaść na Pomorzu, północy Wielkopolski i Warmii – do 6-8 cm, a dla odmiany na południu wyjrzy słońce i temperatura przekroczy 5 stopni.

11.01.2017 16:35