Trzeci dzień polskie miasta walczą z rekordowym smogiem. Jak twierdzą specjaliści, poziom niebezpiecznych związków w atmosferze stanowi poważne zagrożenie dla naszego zdrowia, a nawet życia. Najbardziej szkodliwy jest pył zawieszony zawierający cząsteczki o mikroskopijnych rozmiarach – taki jaki zawisł nad Polską.

Jak powiedział prezes Polskiej Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POCHP dr Piotr Dąbrowiecki smog drażni górne oraz dolne drogi oddechowe i może wywołać objawy podobne do przeziębienia – katar, kaszel i kochanie, bo właśnie w taki sposób organizm wydala zanieczyszczenia.

O tej porze roku, a zwłaszcza, gdy panuje mróz i bezwietrzna aura, do atmosfery przedostaje się najwięcej zanieczyszczeń w trakcie spalania. Najważniejsze są tlenki węgla, siarki, azotu, ozon oraz benzopireny. Wyjątkowo niebezpieczny wśród zanieczyszczeń jest pył PM10, ponieważ zawiera cząstki stałe o średnicy do 10 mikrometrów – podkreśla Dąbrowiecki.

Takie cząsteczki dostają się do naszego organizmu przez wdychane powietrze i atakują górne oraz dolne drogi oddechowe. Drażnią głównie błonę śluzową, wywołują stan zapalny, katar i kaszel – są to objawy podobne do przeziębienia, często mylone przez lekarzy z infekcjami.
„Na podstawie przeprowadzonych badań w Krakowie wiemy, że przeziębienia u dzieli pojawiały się 2, a nawet 3-krotnie częściej, gdy w mieście panowało zwiększone zanieczyszczanie powietrza, bowiem stan zapalny błony śluzowej wywołany przez pył zawieszony nakładają się patogeny” – podkreśla dr Dąbrowiecki.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreśla, że najbardziej szkodliwy dla ludzkiego zdrowia jest pył zawieszony PM2,5. Są to mikroskopijne cząstki mające średnicę mniejszą niż 2,5 mikrometra, przez co z łatwością wnikają do dolnych dróg oddechowych, a następnie przez pęcherzyk płucny dostają się do krwiobiegu, nasilając objawy miażdżycy.

Choć organizm broni się przed zanieczyszczeniami, zwiększając w drogach oddechowym wydzielanie śluzu w celu ochrony śluzówki, następuje obkurczenie oskrzeli. „Skutkiem tego jest duszność i świszczący oddech, czyli reakcja astmatyczna, która częściej zdarza się u alergików, a w Polsce jest dużo – ocenia się, że uczulonych jest 40 proc. Polaków” – mówi.

Wiele badań jednoznacznie wskazuje, że pyły atmosferyczne mogą zwiększyć dolegliwości ze strony układu krążenia i zwiększać ryzyko zgonu. Gdy cząsteczki dostają się do układu krążenia, mogą odkładać się w tętnicach wieńcowych, wywoływać stan zapalny, destabilizować blaszki miażdżycowe, co w rezultacie prowadzi do ich pęknięcia i zawału serca. Mogą przyczynić się do powstania niedokrwiennego udaru mózgu (powodowanego zatkaniem tętnicy doprowadzającej krew do mózgu).

„Zanieczyszczenia atmosfery pyłem zawieszonym nasilają arytmie serca, zarówno w postaci migotania przedsionków, jak i szczególnie groźnej arytmii komorowej, która może się skończyć nagłym zgonem sercowym” – powiedziałdr Dąbrowiecki. Mniejsze dotlenienie organizmu z powodu wdychania smogu oraz obkurczenia oskrzeli powoduje, że serce pracuje pod większym obciążeniem.
tys. ludzi.

Zdaniem specjalisty z powodu oddychania zanieczyszczonym powietrzem co roku w Polsce przedwcześnie umiera ok. 48 tys. osób.

U ludzi zdrowych smog jest jedynie dodatkowym utrudnieniem dla organizmu, przede wszystkim zwiększa ryzyko infekcji. Zagrożone jest głównie zdrowie i życie osób starszych oraz cierpiących na schorzenia układu oddechowego i choroby sercowo-naczyniowe. U dzieci częściej występuje zapalenie spojówek, nieżyt górnych dróg oddechowych oraz kaszel i katar.

10.01.2017 10:33