U naszych południowych sąsiadów oraz na Bałkanach od kilku dni padają rekordy zimna. Dodatkowy problem oprócz niskiej temperatury, podobnie jak w Polsce, stwarza smog, zwłaszcza w Czechach – informuje Reuters.

W ostatnich dniach wyjątkowo niskie temperatury w Budapeszcie sprawiły, że zaczął zamarzać Dunaj, co jest bardzo rzadkim widokiem w ostatnich latach.

Zanieczyszczenie powietrza, głównie cząsteczkami kurzu, trapi wiele regionów na Słowacji i Czechach, zmuszając do zamknięta lub ograniczenia produkcji w wielu firmach w środkowej i wschodniej części Republiki Czeskiej.

Czeskie media poinformowały o sześciu Czechach, głównie bezdomnych, którzy zmarli z powodu zimna w ciągu weekendu. Cztery ofiary pochodzą z Pragi. Kilka stacji pogodowych w czeskich górach odnotowano temperatury poniżej -30 stopni, a najniższą -34.6 stopni Celsjusza, na południowym zachodzie w górach Szumawa.

Czeski Instytut Meteorologiczny SHMI przestrzega, że bardzo surowe mrozy w całym regionie utrzymają się w najbliższych dniach, a słupki rtęci mogą się obniżać poniżej -20 stopni.

Węgierska agencja prasowa MTI poinformowała w niedzielę o rekordowo niskiej temperaturze minimalnej i maksymalnej, która została tego dnia ustanowiona w Budapeszcie – przed 8-mą rano odnotowano -28.1, a o 14:00 -18.6 stopni Celsjusza.

Dwóch bezdomnych mężczyzn zamarzło na śmierć w Słowacji w weekend, a trudne warunki pogodowe spowodowały opóźnienia pociągów oraz zamknęły drogi w północnej Słowacji. Zamknięto także niektóre kolejki linowe w ośrodkach narciarskich w Wysokich i Niskich Tatrach.

10.01.2017 08:19