Strażacy w Argentynie walczą w celu uzyskania kontroli nad gigantycznymi pożarami, które zniszczyły ponad milion hektarów traw zwanych pampą na równinach – donosi AFP.

Podsycany przez silny wiatry, wysokie letnie temperatury oraz susze ogień wysłał z dymem ogromne połacie pastwisk i upraw rolnych w środkowej prowincji La Pampa i Buenos Aires, dwóch agrokulturowych najbardziej produktywnych regionów Argentyny.

W czwartek wiatr stał jeszcze silniejszy, uniemożliwiając strażakom gaszenie pożarów. Mimo to walczą, by powstrzymać ich rozprzestrzenianie na obszary zamieszkałe – powiedział Damian Bollack, z biura obrony cywilnej. „Stoimy w obliczu poważnych trudności w walce z pożarami. Istnieją trzy duże ogniska, a podmuchy wiatru osiągają 40-50 km/h” – powiedział koordynator straży pożarnej, Marcelo Mosiejchuk.

Pożary zabijają zarówno dzikie zwierzęta jak i zwierzęta gospodarskie. Wiele dróg zostało zamkniętych.

Największy pożar znajduje się około 20 km na południe od miejscowości La Adela, którą zamieszkuje 4 tys. osób. Został wywołany przez uderzenie pioruna w Nowy Rok i od tego czasu rozprzestrzenił się, osiągając 10 km średnicy.

10.01.2017 02:36