Od początku fali mrozów, czyli od czwartku, z wychłodzenia zmarło w Polsce 11 osób, a tylko w ciągu ostatniej doby dwie – podało w niedzielę Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

W sobotę ofiarami niskich temperatur byli mężczyźni z województw: dolnośląskiego i łódzkiego. Jednak najwięcej osób – siedem – z wychłodzenia zmarło dobę wcześniej. Od 1 listopada Komenda Główna Policji odnotowała 55 zgonów w wyniku wychłodzenia.
W ciągu ostatniej doby nie odnotowano żadnych zgonów związanych z zatruciem tlenkiem węgla.

W związku z panującymi bardzo niskimi temperaturami, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wraz z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa apelują o zachowanie czujności. Grupą szczególnie narażonych na oddziaływanie niskich temperatur są bezdomni i osoby starsze, bo to właśnie ich mróz zabija najczęściej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych apeluje, by informować służby i osobach, które znajdują się w sytuacji zagrażającej zdrowiu i życiu. „Pamiętajmy, że nasz telefon na numer 112 lub 997 może uratować komuś życie. Zwracajmy szczególną uwagę na osoby bezdomne. Pamiętajmy, aby powiadamiać odpowiednie służby, jeżeli zauważymy, że osoby bezdomne przebywają w pustostanach, piwnicach czy na klatkach schodowych” – podało w komunikacie ministerstwo.

Ostatnia doba znów była bardzo mroźna. Tym razem najchłodniej było w rejonie Kielc, gdzie temperatura obniżyła się do -26 stopni. Jednak co najmniej 20-stopniowy mróz odnotowano również na terenie województw: śląskiego, łódzkiego, mazowieckiego, małopolskiego, podkarpackiego, lubelskiego i podlaskiego. Nadchodząca noc ma być nieco cieplejsza.

08.01.2017 10:24