Dziś rano w Rydze, stolicy Łotwy, fotograf Ivo Dinsbergs wyszedł na zewnątrz, by odetchnąć zimnym energicznym powietrzem. Jednak gdy spojrzał w górę niebo było usiane nie tylko gwiazdami, lecz podzielone przez dziwne kolumny światła. Co to takiego?

Jak tłumaczy Marzena Rabczewska, synoptyk portalu Przyroda, Pogoda, Klimat Dinsbergs ujrzał tzw. „słupy światła”. Powstają dzięki kryształkom lodu unoszącym się w mroźnym powietrzu, które przechwytują światła miejskie, tworząc charakterystyczne kolorowe pionowe kolumny. Kluczowymi składnikami tego zjawiska są: kryształki lodu i zanieczyszczenie światłem.

„Każda kolumna wznosi się bezpośrednio nad światłem ulicznym” – podkreślił Dinsbergs. Zaintrygowany, postanowił zebrać kilka kryształów z powietrza i sfotografować je. Zdjęcie widoczne jest poniżej.

„Większość z nich miała sześciokątny kształt” – konkluduje fotograf. Jednak to nic dziwnego. Płaskie sześciokątne kryształki lodu są idealnie ukształtowane, by tworzyć charakterystyczne słupy światła. Kryształki powiewają w dół od nisko wiszących chmur niemal równolegle do podłoża, podobnie jak liść opadający z drzewa. W ten sposób tworzą szereg luster, odbijając światła słoneczne w dół i górę, tworząc charakterystyczne kolumny.

Słup świetlny to bardzo częsty widok w czasie mroźnych zim na północnej półkuli naszej planety. Na Łotwie, gdzie dziś widoczne było to zjawisko, temperatury spadają ostatnio poniżej -20 stopni.

08.01.2017 21:29