Śnieżna zima daje się we znaki na Bałkanach. Intensywne opady śniegu i silny porywisty wiatr zaatakowały Bułgarię, gdzie setki miejscowości zostało bez prądu. Zamknięto szkoły i urzędy, tysiące ludzi zostało odciętych od świata – informuje Sofia Globe.

Najgorsza sytuacja panuje w północno-wschodniej Bułgarii. W pięciu tamtejszych okręgach, gdzie tworzą się nawet dwumetrowe zaspy, zamknięto drogi. Sparaliżowany jest okręg warneńki, gdzie na zasypanych śniegiem autostradach utknęli kierowcy.

Minister energetyki Temenużka Petkowa powiedziała, że ciężki śnieg oraz silny wiatr pozbawiły prądu 116 miejscowości na zachodzie kraju, tj. około 29 tys. gospodarstw. Jeszcze trudniejsza sytuacja jest w północno-wschodniej Bułgarii, gdzie gdzie przerwane zostały dostawy prądu i ciepłej wody do 658 wiosek i małych miejscowości.

Z powodu śnieżycy zamknięto szkoły i urzędy. Ministerstwo transportu zwróciło się do obywateli, by w piątek i weekend unikali podróżowania po drogach w związku z przewidywanymi śnieżycami. Wprowadzono ograniczenia w ruchu pojazdów ciężarowych, które w czasie trudnych warunków pogodowych mogą blokować drogi.

Zamknięte są wszystkie przełęcze pod górę Stara Płanina, która dzieli kraj na część północną i południową. Według najnowszych informacji nieczynne są przejścia graniczne z Grecją.

Synoptycy ostrzegają, że śnieżna pogoda potrwa w Bułgarii jeszcze w piątek. Następnie nadejdzie fala mrozów; temperatura może spaść poniżej -20 stopni C.

06.01.2017 10:22