W Zachodniopomorskim trwa usuwanie szkód po wichurach, które przeszły nad województwem dziś po południu. Tysiące gospodarstw zostało pozbawionych prądu, a szczególnie trudna sytuacja panuje w regionach nabrzeżnych.
Powyrywane drzewa i zrywane dachy
Wojewódzkie Stanowisko Koordynacji Ratownictwa poinformowało, że straż pożarna w całym regionie interweniowała 110 razy, głównie do usuwania powalonych przez silny wiatr drzew, a także wypompowania wody wskutek sztormu. Najwięcej pracy było w północnej części województwa; w Kołobrzegu drzewo spadło na samochód, niemal doszczętnie je miażdżąc, na szczęście kierowca uciekł. W Gryficach silny poryw wiatru zerwał dach sali gimnastycznej miejscowego gimnazjum. Straż pożarna na razie nie otrzymała informacji o poszkodowanych i ewentualnych ofiarach.
Cofka
Cofka wciąż powoduje wzrost poziomu wód w ujściowych biegach rzek i portach; stan alarmowy wzdłuż wybrzeża został przekroczony praktycznie na wszystkich wodowskazach. Według stanu na godzinę 21:00 w Świnoujściu stan alarmowy został przekroczony o 60 cm, a w rejonie Kołobrzegu o 35 cm. Wskutek panującego sztormu o sile 10 stopni Beauforta wstrzymano uch statków do odwołania; wyjątkiem są promy kursujące do i ze Szwecji. Zalaniu uległy również ulice w rejonie nabrzeży, fale na morzu miały nawet cztery metry wysokości.
Bardzo silny wiatr i wysoki poziom wody utrudniają także ruch statków w kołobrzeskim porcie. Trudna sytuacja panuje także w Dziwnowie, gdzie woda wdarła się na ląd i zalała kilka posesji.
2,2 tys. ludzi bez prądu
Silny wiatr pozrywał także linie energetyczne, szacuję się, iż o godz. 20:00 około 1,5 tys. odbiorców nie miało prądu na obszarze całego województwa. Najtrudniejsza sytuacja panuje w powiatach: Borne Sulinowo, Darłowo, Bobolice, Gościno, Rymań, Czaplinek i Białogard. Energetycy zapewniają jednak, że awarie zostaną usunięte do rana.

05.01.2017 21:26