Syreny morskie lub krowy morskie mogą zniknąć z powierzchni Ziemi – ostrzega ONZ. Zwierzęta, które stały się prototypem pięknych syren z mitów i legend, cierpią z powodu kłusownictwa, zanieczyszczenia wód i niszczenia glonów. Czasami krowy morskie giną w wypadkach morskich, zderzając się ze statkami.

W przyrodzie pozostało zaledwie 120 tysięcy okazów krów morskich. Liczba może wydawać się imponująca, ale biorąc pod uwagę ich ogromne siedliska będące w niebezpieczeństwie, w rzeczywistości nie jest wysoka.

Zdaniem ekspertów, pomoc morskim krowom może przynieść jedynie człowiek. Głównym celem, od którego zależy dobro całego gatunku, jest ochrona i przywrócenie tropikalnych alg. Projekty te już rozpoczęły się w Indonezji, na Madagaskarze, Malezji, Mozambiku, Wyspach Salomona, Sri Lance, Timorze Wschodnim i Vanuatu.

Każdego dnia krowy morskie żywią się minimum 45 kg glonów, a wypas odbywa się w pobliżu brzegu na głębokości nie większej niż 20 metrów. Jest to obszar najbardziej zanieczyszczony w wyniku działalności człowieka. Oprócz glonów, krowy morskie nie jedzą niczego innego. Dlatego też jeśli zabraknie ich jedynego produktu do życia, całkowicie wyginą.

Projekt, na który przeznaczono 6 mld dolarów, jest realizowany od 2015 r. W grudniu 2018 jego realizacja dobiega do końca. Jednak naukowcy nie wiedzą, czy wystarczy, by uratować gatunek.

02.01.2017 02:39