Duży meteor zostanie uwieczniony na kamerze, gdy obiekt szybował po niebie tuż nad jednym z najbardziej aktywnych wulkanów na Kostaryce – donosi mirror.co.uk. Szacuje się, że kula ognia zapłonęła ok. 4 tys. km nad ziemią i całkowicie spłonęła w atmosferze.

Meteor został złapany dzięki kamerze National University’s Volcanology and Seismology Research, która monitoruje wulkan Turrialba. „Spadająca gwiazda” płonęła na niebie w zeszły wtorek, krótko po godzinie 22:00 czasu lokalnego. Co ciekawe, w trakcie przelotu meteoru wulkan był aktywny.

Turrialba jest jednym z największych wulkanów na Kostaryce, stale monitorowanym przez specjalną aparaturę. Ostatni wybuch na szczęście był stosunkowo niewielki i nie zaszła potrzeba ewakuacji mieszkańców w okolicy.

Jednak nie wszystkie wulkany są aż tak spokojne. W grudniu masowa ewakuacja miała miejsce w Meksyku, po tym, góra Colima eksplodowała czterokrotnie w ciągu jednej nocy. 12-kilometrowa strefa zamknięta została utworzona wokół wsi Colima, gdy ogromny „Wulkan Ognia” zaczął wypluwać ogień, popiół i lawę setki metrów w niebo.

02.01.2017 21:11