Stado łosi utonęło po załamaniu cienkiego lodu w trakcie przekraczania zbiornika w północno-wschodnim Oregonie – donosi Reuters, powołując się na urzędnika ds. dzikiej przyrody.

Do tragedii doszło we wtorek, 27. grudnia. 41 łosi przystanęło wzdłuż Brownlee – 93-kilometrowej długości rezerwatu przyrody. Na zbiornik wodny, utworzony dzięki zaporom na rzece Snake, pokryty lodem, wybrało się całe stado zwierząt, prawdopodobnie zaczerpnąć łyk wody po jedzeniu lub przenieść na drugą stronę rezerwatu – powiedział rzecznik Oregon Department of Fish and Wildlife, Phillip Perrine.

Jednak lód na północnym brzegu zbiornika został mocno osłabiony przez stały strumień wody z potoku. Niestety, zwierzęta nie oceniły niebezpieczeństwa i spadły do wody; tylko niektórym udało się przedrzeć przez lód i dotrzeć na ląd.

Perrine wyraził frustrację i smutek, gdy on i inni pracownicy rezerwatu dotarli do zbiornika, ale nie byli w stanie uratować łosi z powodu niestabilnej pokrywy lodowej. „Widziałem, jak cztery łosie nie zdołało przypłynąć do bezpiecznego miejsca, będąc 200-300 metrów od brzegu” – podkreślił Perrine. „To była bardzo trudna, smutna sytuacja” – dodał. „Nikomu nie życzę takiego uczucia”.

Łosie są ogromnymi, ale zaskakująco wdzięcznymi ssakami, które często schodzą w dół ze wzniesień w poszukiwaniu jedzenia w okresie zimowym. Zwierzęta są cenione przez myśliwych – nie tylko ze względu na rozmiar, ale chude zdrowe mięso – dorosły osobnik może ważyć kilkaset kilogramów.

01.01.2017 08:31