Zima, która nastanie w pierwszej dekadzie stycznia będzie prawdopodobnie niezbyt długa, a wiosna w tym roku nastanie bardzo szybko. Ci, którzy planują urlopy nad morzem w nadchodzące wakacje będą niestety częściej narzekać na pogodę – lato bowiem nie przyniesie wiele gorących dni, a będzie ono kapryśne, niekiedy wręcz jeszcze gorsze do zeszłego.
Zima krótka, wiosna przyjdzie wcześnie
Zimowa aura, która nastanie w naszym kraju po 4-5 stycznia, utrwali się na kilka dni. Po intensywnych opadach śniegu i śniegu z deszczem oraz przejściowych wichurach nastanie fala większych mrozów, zwłaszcza między 5 a 7 stycznia, kiedy będziemy mówić o stosunkowo niskich temperaturach – w dzień znacznie poniżej zera, a nocami nawet -15 stopni. To będzie prawdopodobnie pierwszy i ostatni tak duży atak zimy w tym sezonie. Druga i trzecia dekada stycznia oraz praktycznie cała pierwsza połowa lutego to czas bardziej wiosennej niż zimowej pogody. Słupki rtęci bardzo często będą sięgać, a nawet przekraczać 10 stopni, a zamiast śniegu najczęściej będzie lał deszcz. Być może w drugiej połowie lutego zrobi się na chwilę bardziej zimowo, choć nie jest to takie pewne. Tymczasem marzec przyniesie już zdecydowanie bardziej przewagę wiosennej pogody, bardzo często słupki rtęci będą sięgać 15 stopni, a w drugiej połowie miesiąca może pojawić się okres, kiedy temperatura przekroczy 20 stopni. Jakby tego było mało, nie zabraknie wielu pogodnych dni. Wiosna przyjdzie szybciej. Także kwiecień zapowiada się miesiącem ciepłym i dość suchym.
Od maja gorzej, a lato będzie brzydkie
Z kolei od maja jak zwykle pogoda odwróci się o 180 stopni. Zamiast pierwszych przekroczeń 30 stopni, będziemy marznąć i do tego warto mieć przy sobie kalosze, bo będzie deszczowo. Umiarkowanie letnia pogoda nastanie w czerwcu – będzie to miesiąc w normie lub lekko ciepły, ale bardzo wilgotny i burzowy.
Z kolei wakacje 2017 zapowiadają się fatalnie. Co prawda nie obejdzie się zupełnie bez upałów, bo pojawią się okresy z przekroczeniami 30 stopni, ale bardzo dokuczliwe będą opady. W lipcu lub sierpniu może dojść w Polsce do powodzi.
Jesień brzydka, ale długa, grudzień wreszcie z prawdziwą zimą
Nie ma szans na to, aby nadchodzący wrzesień był tak piękny i ciepły jak ostatni. Temperatury raczej kształtować się będą w granicach normy. Za to w październiku i listopadzie mamy szansę na kilka zdecydowanie cieplejszych i suchszych dni, ale generalnie jesień będzie wilgotna. Tymczasem w grudniu zima może pokazać swoje prawdziwe oblicze i będzie wstępem do wreszcie zdecydowanie bardziej śnieżnej i mroźnej niż w latach ubiegłych.

01.01.2017 18:17