Mieszkańcy Australii, Korei Północnej, Chin i Indii przywitali już nowy 2017 rok. Tłum gości zgromadził się w najważniejszych punktach, by podziwiać spektakl i pożegnać rok 2016 – bardzo burzliwy zarówno w polityce, gospodarce, jak i pod względem katastrof naturalnych.

Po ostatnich atakach terrorystycznych w Europie, w Paryżu, Madrycie i Nowym Jorku ustawiono specjalne betonowe bariery i samochody ciężarowe, by zapewnić bezpieczeństwo w miejscach, gdzie świętuje miliony ludzi. W tureckim Stambule imprezy pilnuje 17 tys. policjantów, niektórzy przebrani za Świętego Mikołaja – podaje Anadolu Agency.

Symboliczne fajerwerki o północy rozświetliły port w Sydney w Australii, by oddać w ten sposób hołd dla księcia i Davida Bowie – dwóm supergwiazdom muzyki, którzy odeszli w 2017 r. „W tym roku, niestety, zmarło wiele muzycznych i rozrywkowych legend na całym świecie” – powiedziała producentka fajerwerków Catherine Flanagan. Pokaz siedmiu ton fajerwerków w dwóch pokazach w największym mieście Australii przyciągnął około półtora miliona ludzi.

Nowy Rok najwcześniej powitali mieszkańcy i turyści na pacyficznych wyspach Samoa, Tonga i Kiribati, gdzie fajerwerki oświetliły niebo o godz. 11:00 czasu polskiego. Godzinę później 2017 zawitał do Auckland.

W Sylwestra, jak co roku, dziesiątki śmiałków postanowiło pożegnać rok 2016, pływając w zimnym jeziorze w szwajcarskim Moosseedorfie. Temperatura wody miała zaledwie 4 stopnie.

Pamiętajmy, że rok 2016 będzie o sekundę dłuższy. Odliczając czas do nowego roku, dodajmy jedną sekundę, by w ten sposób zrekompensować spowolnienie rotacji Ziemi. Jest to konieczne, ponieważ standardowy czas pozostaje w tyle za superdokładnymi zegarami atomowymi.

31.12.2016 21:26