Czy to już koniec globalnego ocieplenia. Patrząc na najnowsze dane opublikowane przez Brytyjską Służbę Pogodową to całkiem możliwe. Dane z Hadcrut4 wykazuj rekordowy, globalny spadek temperatury o pół stopnia między wiosną a końcem października – takiego ochłodzenia nie odnotowano już od kilkudziesięciu lat – grzmią specjaliści.
Wszystko wskazuje na to, że spadek temperatury zbiega się z końcem efektu El Nino i rozpoczęcia chłodzącej anomalii La Nina.

El Nino jest naturalnym cyklem pogodowym, który zdarza się co kilka lat i wywołuje wzrost temperatury na Pacyfiku nawet o trzy stopnie. Sceptycy zmian klimatycznych twierdzą, że ostatnie El Nino, które rozpoczęło się w 2015 roku, to główny powód, dla którego rok ten ogłoszono najcieplejszym w całej historii pomiarów meteorologicznych, a nie przez emisję dwutlenku węgla wywołującego długotrwałe globalne ocieplenie.

Nauka została podzielona nad tym, czy istnieje związek między zmianami klimatycznymi a emisją gazów cieplarnianych. Nie mniej wielu twierdzi, że nienaturalne globalne ocieplenie również przyczyniło się do rekordowych temperatur obserwowanych podczas El Nino w 2015 i pierwszej połowie tego roku.

Dr Gavin Schmidt, kierownik działu klimatu w NASA twierdzi, że globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka jest głównym czynnikiem. Jak dodał, rok 2015 zostałby uznany za najgorętszy, nawet jeśli El Nino nie miałoby miejsca. „Powód, dla którego 2015 był tak rekordowo ciepły, wynika z długotrwałego trendu, skumulowanym efektem długoterminowego trendu ocieplenia Ziemi (…). To było głównie spowodowane przez emisję gazów cieplarnianych przez człowieka” – podkreśla Schmidt. Nie wierzy także w badania, które ujawniają, że wzrost globalnej temperatury zatrzymał się w latach 1998 a 2015.

Jednak profesor Judith Curry z Georgia Institute of Technology i prezes Climate Forecast Applications Network, zdecydowanie nie zgadzają się z tym stanowiskiem. „Nie zgadzam się z Gavinem. Rekordowo ciepłe lata 2015 i 2016 zostały w dużej mierze spowodowane przez super El Nino – powiedziała. Dodaje, że dowody sugerują jednoznacznie, iż tempo globalnego ocieplenia w l. 1998-2015 byłoby zdecydowanie wolniejsze, gdyby nie cykliczne zjawisko pojawiające się na Pacyfikiem.

Oddzielne dane NASA oparte na średnich temperaturach dolnej atmosfery nad lądem wykazują spadek temperatury o 1 stopień w porównaniu do lata. Z kolei temperatury powierzchni mórz obniżają się wolniej, ale systematycznie. Mimo to 2016 wciąż jest na dobrej drodze, by został uznany za najgorętszy od końca XIX wieku.

Po raz ostatni znaczące El Nino miało miejsce w 1998 roku i również doprowadziło do tymczasowego skoku średnich globalnych temperatur na Ziemi. Niektórym naukowcom daje to do myślenia, że antropogeniczne zmiany klimatu mogą być zdecydowane przeceniane przez wcześniejsze badania.

13.12.2016 18:33