Już drugi rok z rzędu w rzece Hudson, która przepływa przez Nowy Jork, pływa wieloryb. To wyjątkowe wydarzenie – podkreśla Huffington Post.

Chociaż Hudson jest naprawdę malownicza, raczej nadaje się do życia dla wielorybów. Jednak stałe czyszczenie i ochrona rzeki sprawiły, że woda w rzece stała się czystsza, dzięki czemu populacja ryb znacząco wzrosła. Warunki są tak dobre, że zadomowił się w niej co najmniej jeden wieloryb, który widoczny jest od dwóch lat na Manhattanie.

Wieloryb-obywatel prawdopodobnie jest tym samym ssakiem, który widziano na wyspie Liberty i George Washington Bridge. Zwierzę po raz pierwszy – jak się później okazało – udał się do Big Apple, gdzie świadkowie widzieli go 9 listopada.

Wieloryb, którego niektórzy nowojorczycy nazywają Gotham, cieszy się dobrym zdrowiem i z pewnością się nie nudzi. Olbrzymie zwierzę płynie do przodu z otwartymi ustami, połykając tysiące litrów wody.

Wieloryby w rzece Hudson praktycznie nigdy nie występują, więc Gotham to prawdopodobnie samotny pływak. Mimo podjętych środków ochronnych rzeka jest bardzo niebezpieczna dla zwierzęcia morskiego ze względu na ruchy statków.
Drugie zagrożenie stanowi dla nich płytka woda. Zaledwie 130 kilometrów od Manhattanu inny wieloryb spędził tydzień w Zatoce Moriches wzdłuż południowego wybrzeża Long Island, nie mogąc się z niego wydostać. Dwa kolejne dni na piaszczystych wałach, gdzie woda miała głębokość zaledwie 1,2 metra, ostatecznie wykończyły biedaka. W środę jego ciało zabrali weterynarze.

27.11.2016 08:29