Podczas gdy większa część Europy została przykryta przez gęste chmury, z których pada deszcz lub śnieg, a temperatura pozostawia wiele do życzenia są takie obszary na naszym kontynencie, gdzie do zimy bardzo daleko. Jednym z takich państw jest Grecja, gdzie odnotowano wczoraj blisko 30 stopni, ale zaskakująco ciepło jest również w Rumunii i Bułgarii.

Bardzo ciepłe powietrze nad południowo-wschodni kraniec Europy napłynęło znad północnej Afryki dzięki niżowi, który znad Włoch przemieszcza się w stronę Bałkanów. Wtorek okazał się dniem wyjątkowo ciepłym na terenie praktycznie całej Grecji – na lotnisku w Heraklionie przy bezchmurnym niebie odnotowano 29 stopni. Według meteorologów tak wysoka temperatura o tej porze roku to rzadkość.
Zarówno mieszkańcy, jak i turyści masowo wyruszyli nad wybrzeże, by skorzystać z ostatnich promyków słońca. Inni oblegali parki, gdzie aktywnie wypoczywali po pracy i szkole na świeżym powietrzu.

Bardzo ciepłe masy powietrza musnęły również Bułgarię i Rumunię – w poniedziałek w Sofii mieliśmy blisko 23 stopnie, a we wtorek na południu Bułgarii aż 27 stopni. Sami mieszkańcy przyznali, że tak wysokie temperatury w listopadzie są rzadkością; zdaniem meteorologów temperatura w ostatnich dniach w tym kraju była o 7-9 stopni wyższa niż tradycyjnie o tej porze roku. W wielu regionach odnotowano wyższe wartości na termometrach niż przez cały miesiąc październik.

Ciepło ma być jeszcze w środę, jednak postępujący z zachodu front atmosferyczny przyniesie gwałtowne burze z ulewnym deszczem i silnym wiatrem, w kolejnych dniach temperatura spadnie i powinna wrócić do normy. Co ciekawe, bardzo ciepła masa znad Afryki zostanie skierowana dziś w nad Ukrainę i południową Rosję, gdzie słupki rtęci przekroczą 20 stopni.

09.11.2016 12:18