Dziesięć osób zginęło, a pięć zostało uznanych za zaginione po tym, jaka mała drewniana łódź wywróciła się na wzburzonym morzu i zatonęła w niedzielę u wybrzeży indonezyjskiej wyspie Bintan, na południe od Singapuru – donosi agencja AP.

Personel poszukiwawczy i ratowniczy oraz policja wodna poszukują ocalałych. Dwie osoby uratowano. Dwoje dzieci znalazło się wśród 10 osób, które utonęły – podają władze.

W poszukiwaniach uczestniczy 20 statków i 50 kutrów. Jednak wysiłki są hamowane przez wysokie fale i silne prądy – powiedział rzecznik agencji katastrof, Sutopo Purwo Nugroho.

Podkreślił, że ofiarami byli lokalne turyści podróżujący z wyspy Penyengat wyspy, około 6 km od miasta Tanjung Pinang na Bintan.

Gdy łódź zaczęła tonąć, kapitan próbował zawrócić. Nugroho powiedział, że niektórzy pasażerowie próbowali pływać, ale zostali pokonani przez 3-metrowe fale.

Zatopienia statków są powszechnym problemem w Indonezji, archipelagu około 17.000 wysp. Promy są często przepełnione i zupełnie nieprzygotowane na trudne warunki pogodowe.

22.08.2016 02:22