Pod koniec czerwca br. satelity zaobserwowały grube pióropusze dymu, które wzrastają w górę od kilkudziesięciu pożarów w północno-środkowej Rosji. Źródła znajdowały się kilkaset kilometrów na północny-wschód od Krasnojarska.

Te obrazy zostały nabyte w naturalnym kolorze przez spektrometr Moderate Resolution Imaging Spectroradiometer (MODIS) na satelicie NASA Aqua w dniu 29. czerwca 2016 r. Czerwone zarysy przedstawiają gorące punkty, gdzie MODIS wykrył wysokie temperatury przypowierzchniowe związane z pożarami. Warto zwrócić uwagę na brak chmur wokół pożarów w górnej części obrazu. Nie wyklucza się, że wznoszący się gorący suchy prąd uniemożliwił ich powstanie. Niżej doskonale widoczny jest duży klaster ognia na północ od rzeki Angara.

Czujnik MODIS jako pierwszy wykrył dużą liczbę gorących miejsc na północ na tym obszarze w dniu 19. czerwca, a powierzchnia kilku odizolowanych pożarów wzrosła i pomnożyła się w ciągu kilku następnych dni. Według sprawozdań Komsomolskaja Prawda, większość pożarów zostało wywołanych przez burzę. Ponad 600 osób trzeba było zaangażować w walkę z żywiołem.

Na szczęście płomienie trawią obszary odizolowane geograficznie i nie stwarzają większego zagrożenia dla skupisk ludności. Najbliższe miasta, Miryuga i Koyumba, znajdują się mniej więcej 80 km (50 mil) od pożarów. Rurociąg Koyumba-Tajszet, który powinien zacząć funkcjonować jesienią tego roku, znajduje się około 30 kilometrów na wschód od najbliższych źródeł ognia.

01.07.2016 16:34