Co byś zrobił, gdybyś dowiedział się, że nowo kupione auto za 70 tys. dolarów zostało zniszczone przez niedźwiedzia? Wiemy, jak poczuła się mieszanka Kolumbii Brytyjskiej, gdy w ostatnią niedzielę wyszła z domu i zobaczyła zupełnie zdewastowane wnętrze swojego pojazdu.

Do zaskakującego wydarzenia doszło w Zachodnim Vancouver. Bardia Sadegh wyszła w niedzielę rano z domu i stanęła wryta, gdy zobaczyła stan swojego nowo kupionego auta. „Przez pięć minut nie byłam w stanie nic powiedzieć. Byłam oniemiała” – powiedziała Sadegh na łamach Global News. „On po prostu zdrapał wszystko, całą skórę. Wybił przednią szybę, a potem wyważył jedne z drzwi. Byłam zaskoczona” – dodała.

Sadegh skontaktowała się z lokalną policją, która szybko ustaliła, że sprawcą nie był przestępca, a… niedźwiedź. „Futro niedźwiedzia oraz rozległe ślady pazurów znaleziono w całym pojeździe” – poinformował urząd w oficjalnym komunikacie. Przynajmniej jedno okno zostało rozbite, skórzane fotele i boczne poduszki powietrzne zostały rozdarte” – informuje CBS News. Zniszczenia wyceniono na 10 tys. dolarów.

Niedźwiedzia najprawdopodobniej zbawiła spora ilość żywności, która znajdowała się we wnętrzu pojazdu” – stwierdza policja, ale Sadegh powiedziała, że zostawiła jedynie kawałek chleba i czekoladę. „Nawet nie dotknął tego chleba ani czekolady” – powiedziała Sadegh. „Po prostu wsiadł do samochodu jak gdyby nigdy nic, a potem uciekł” – dodaje.

Cokolwiek wywołało zainteresowanie niedźwiedzia w samochodzie, incydent służy jako przestroga na temat interakcji pomiędzy ludźmi a niedźwiedziami. „My naprawdę chcemy, aby ludzie uważali. Ale często nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji” – mówi policjant Jeff Palmer z Zachodniego Vancouver.

24.06.2016 12:35