Po trzęsieniu ziemi, Japończycy muszą stawić czoła kolejnym żywiołom. Tym razem w środkową część Kraju Kwitnącej Wiśni uderzył huragan, który w niedzielę zabił co najmniej 2 osoby, a ponad 50 zostało rannych – donosi ENEX.

W prefekturze Ishikawa na wybrzeżu Morza Japońskiego z powodu odniesionych urazów głowy zginął 66-letni mężczyzna. W sąsiedniej prefekturze od uderzenia w głowę po upadku zmarł 62-latek.

Najwięcej przypadków obrażeń zarejestrowano w prefekturze Kanagawa – 29, w prefekturze Ishikawa zostało rannych 6 osób, w Toyama – 12 mieszkańców, w Kagawa – 2 osoby, a w Niigata – 3 osoby.

W mieście Joetsu w prefekturze Niigata w środkowej części kraju, silny wiatr wyrywał dachy i rozbił okna. Razem uszkodzonych zostało 30 budynków.

Burza spowodowała również poważne problemy komunikacyjne wzdłuż japońskiego archipelagu. Pociągi liczyły kilkudziesięciominutowe opóźnienia. Ponadto odwołano wiele lotów.

Z powodu silnego wiatru, który osiągał prędkość 39 m/s, pozrywane zostały linie energetyczne, przez co 80 tys. ludzi nie miało prądu elektrycznego. Na wybrzeżu szalał sztorm; fale miały wysokość blisko ośmiu metrów.

Japonia w ostatnich dniach zmaga się nie tylko z trudnymi warunkami atmosferycznymi. Co najmniej 43 osoby poniosły śmierć z powodu silnych trzęsień ziemi, które nawiedziły południowe prefektury w piątek i sobotę.

19.04.2016 02:21