W trzech prowincjach Indonezji ogłoszono stan wyjątkowy wskutek intensywnych opadów deszczu – donosi ENEX. Środki zostały podjęte po tym, jak deszcze spowodowały powodzie i osunięcia ziemi, które zabiły 43 osoby i zmusiły ponad 100 tys. mieszkańców do opuszczenia domów.

W prowincjach: Riau, Zachodnia Sumatra oraz Bangka Belitung wprowadzono stan wyjątkowy po tygodniu ulewnych opadów deszczu, które zalały tysiące domów – powiedział Sutopo Purva Nugroho, rzecznik Krajowej Agencji Zarządzania Katastrofami Indonezji.

„Pora deszczowa to coroczne wydarzenie pogodowe. Tak długo, jak będziemy się pilnować, nie ma powodów do paniki” – dodał. „Mamy wystarczający transport oraz zasoby ludzkie, aby pomóc poszkodowanym w wyniku powodzi i osunięć ziemi” – podkreślił Nugroho.

W Riau na wyspie Sumatra około 40 tysięcy mieszkańców ewakuowano po długotrwałej fali deszczu i powodziach. Poziom wody w zalanych domach osiągnęła jeden metr. Dwie osoby utonęły w czasie powodzi w zagrożonym rejonie Kampar. Według przedstawicieli administracji Riau, pora deszczowa okazuje się w tym roku najpotężniejsza od 30 lat.

W Bangka Belitung, grupie wysp wzdłuż wschodniego wybrzeża Sumatry, pięć dni nieustannych opadów deszczu zabiły jedną osobę, a zalaniu uległo 3112 domów. Ponad 2300 mieszkańców zostało zmuszonych do poszukania schronienia w szkołach i u krewnych.

W okresie od 1 do 8 lutego woda wystąpiła z brzegów i zalała kilka regionów w 103 miastach w całym kraju. Już w 63 okręgach odnotowano osuwiska. Największe lawiny błotne spowodowanych przez deszcze i niestabilność gleby w regionie Purvorehu w Centralnej w Jawie w piątek zabiły siedem osób oraz pochowały pod gruzami domu co najmniej trzy inne.

14.02.2016 12:26