Co się dzieje, gdy malutka wyspa wyrasta z dna morza i staje na drodze jednego z wielkich prądów oceanicznych? Mianowicie tak powstał archipelag Galapagos, gdzie w tropikach żyją pingwiny, a system biologiczny byłby zmuszony do myślenia Darwina. W miejscu, gdzie powstała wyspa – tuż nad równikiem – sprawia, że Galapagos staje się niezwykle wybitne.

Wyobraź sobie, że mamy zdolność widzenia na głębokości kilku kilometrów pod powierzchnią morza. W tropikalnym Pacyfiku nie zauważyłeś Prądu Cromwella, płynącego na wschód ponad 12,8 tysięcy kilometrów, z Papui – Nowej Gwinei do Ameryki Południowej. Co drugi przynosi ponad 37,8 miliardów litrów zimnej wody!

Wyspa Galapagos powstała na równiku kilka milionów lat temu. Największa wyspa – Isabella – tworzy „ścianę”, która zbiega się z wielkością Prądu Cromwell. Przepływowi wody nie udało się ominąć przeszkody, wznosi się na powierzchni. Zimna woda głębie oceanu wypełnia składnikami odżywczymi. Kiedy pada na nie światło słoneczne, rozpoczyna się proces fotosyntezy i tworzy fitoplankton – stanowiący podstawę łańcucha pokarmowego w ekosystemie oceanu. Z tego powodu wyspa Galapagos stała się prawdziwym królestwem bioróżnorodności. Wszystkie pingwiny i foki żyją wzdłuż zachodnich wybrzeży wysp Fernandina i Izabeli, gdzie wypływają najchłodniejsze wody głębinowe (upwelling), a temperatura wody jest niższa niż w okolicy.

Wody głębinowe wypływają z jednego ważnego powodu. Pasaty pchają wodę na zachód od równika, dlatego zimna woda z głębin oceanu wznosi się na powierzchnię. Co się dzieje, kiedy przyroda staje się wyzwaniem dla tej równowagi w fizyce i biologii? W trakcie aktywnej fazy El Niño, Galapagos znajduje się w centrum cieplejszych oceanicznych wód. Zmiany temperatury wody wpływają na życie morskie. Upwelling podczas El Nino staje się mniej intensywny, co zmniejsza ilość składników odżywczych w wodach powierzchniowych. Również podczas El Niño osłabieniu ulegają wiatry, a więc proces zwany upwellingiem zostaje zahamowany. Innymi słowy, El Niño stanowi podwójny cios dla archipelagu.

Eksperci zauważyli, że w trakcie ostatniego El Nino nastąpił znaczny spadek liczebności pingwinów równikowych. Podobna sytuacja miała miejsce w latach 1982-1983 i 1997-1998. Także, z powodu nagłych zmian temperatur, ucierpiały legwany i inne drapieżniki morskie.

12.02.2016 21:17