Niezwykła fala zimna od weekendu przetoczyła się nad Tajwanem, zabijając na swojej drodze co najmniej 57 osób, w większości starszych osób w aglomeracji w Tajpej – donosi agencja Associated Press.

Chłodny front, który przetoczył się w sobotę z północy na południe, spowodował spadek temperatury do rekordowo niskich nie widzianych od co najmniej 16 lat wartości 4 stopni w subtropikalnej stolicy kraju, Tajpej, gdzie w większości domów brakuje sprzętu do ogrzewania, co wywołuje problemy z sercem i duszność wśród wielu ofiar – powiedział urzędnik.

„Z naszego doświadczenia wynika, że nie jest to rzeczywista temperatura, a nagły spadek może być wręcz zabójczy dla ludzi” – powiedział rzecznik miasta, który przedstawił się jako Chang.

Fala chłodów jest obwiniana za śmierć co najmniej 40 osób w stolicy. W sąsiednim New Taipei City przypisano jej dodatkowych 17 zgonów. Hipotermia była wśród głównym przyczyn zgonów w New Taipei City – podaje AP.

Średnia temperatura dla Tajpej w styczniu wynosi 16 stopni Celsjusza. Ze względu na stosunkowo łagodne zimy, większość gospodarstw domowych pozbawionych jest centralnego ogrzewania. New Taipei City powiedziało, że zapewniło schronienie dla 91 bezdomnych zagrożonych zimnem.

W ślad za zimnym frontem wystąpiły również opady śniegu. Aż 9 cm spadło w sobotę na najwyższym szczycie Tajpej, a zszokowani mieszkańcy postanowili udać się w góry, by zobaczyć to niecodzienne zjawisko. Wiele pojazdów utknęło.

Ten sam front sprowadził zimne powietrze do Hong Kongu, gdzie z powodu niskiej temperatury odwołano zajęcia w części szkół. W niedzielę słupek rtęci obniżył się w mieście do 3 stopni Celsjusza.

25.01.2016 14:22