Przedłużająca się fala zimna przynosi coraz więcej ofiar mrozów. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podaje, że w sobotę z wychłodzenia zmarło siedem osób, a od 1 listopada w sumie 90 osób.
Tragiczna sobota
W sobotę z powodu wychłodzenia zmarło w Polsce siedem osób – to największa dobowa liczba zgonów od 6 stycznia br. Najwięcej, bo trzy ofiary odnotowano w województwie małopolskim, a po jednej w kujawsko-pomorskim, mazowieckim, śląskim i zachodniopomorskim. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że od listopada wskutek wychłodzenia zmarło 90 osób, przy czym najwięcej od 1 stycznia, gdy Polskę nawiedziły dwie fale mrozów – ponad 60. Już wiadomo, że tegoroczna zima będzie bardziej tragiczna, jeśli chodzi o liczbę ofiar mrozów – w ubiegłym roku z powodu wychłodzenia zmarło siedemdziesiąt osób.
Zwracajmy uwagę na osoby bezdomne
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa apeluje o baczne zwracanie uwagi nie tylko na osoby śpiące na przystankach czy nocujące w altankach działkowych w mroźne dni, ale także na naszych najbliższych sąsiadów, zwłaszcza gdy są nimi osoby starsze, schorowane, mieszkające samotnie. Wbrew powszechnie panującej opinii, śmierć z powodu wychłodzenia organizmu nie dotyka tylko osób bezdomnych.
Dzwońmy pod numer alarmowy
W ramach pomocy osobom bezdomnym w tym najtrudniejszym dla nich czasie, jak co roku województwa przygotowały informację o formach pomocy, z jakiej mogą skorzystać. W urzędach wojewódzkich zostały uruchomione bezpłatne infolinie bądź podane numery telefonów, gdzie potrzebujący lub osoby im pomagające, będą mogły uzyskać informacje. Pamiętajmy jednak, że aby pomóc, nie musimy koniecznie dzwonić pod dedykowane numery. Telefon na numer alarmowy 112 lub na policję 997 czy do straży miejskiej 986 również jest właściwy.

24.01.2016 08:42