Bardzo niskie temperatury dają się we znaki nie tylko w Polsce. Jeszcze niższe wartości wskazują termometry na Białorusi, gdzie w ostatnich dniach słupki rtęci obniżyły się poniżej -25 stopni. Z powodu fali mrozów blisko pół tysiąca osób od początku roku zostało hospitalizowanych, 50 zamarzło.

Jak informuje RIA Novosti, od początku roku białoruscy lekarze zmagają się z prawdziwym oblężeniem pacjentów. Oblodzone drogi, opady śniegu i śniegu z deszczem przyczyniały się do wielu wypadków, w tym m.in. złamań. Od Nowego Roku do szpitali zgłosiło się w całym kraju 418 osób, ambulatoryjnej opieki medycznej otrzymały 317 osób, a 101 zostało hospitalizowanych.
Z powodu długotrwałej fali zimna w całym kraju zamarło już 50 osób.

Białoruś zmaga się aktualnie z długotrwałą falą zimna. Najniższe odnotowuje się od Sylwestra do dziś włącznie, gdyż w większości kraju o poranku mamy 20 stopni mrozu. 3 stycznia okazał się najzimniejszym dniem ze średnią temperaturą dobową na poziomie od -22 do -17 stopni. W tym samym dniu w Bobrujsku mieliśmy -26,3 stopni Celsjusza.

Meteorolodzy przewidują, że mrozy na Białorusi zelżeją nieco pod koniec tygodnia. Jednak lekarze namawiają, by do tego czasu być bardzo ostrożnym; należy zakładać na siebie ciepłe ubrania, odzież odporną na wiatr i wodę. Zelecają także zachowanie podwójnej czujności na drogach.

04.01.2016 18:29