Większość z nas nie lubi mrozów, tym bardziej, jeśli są duże i długo się utrzymują. Dla wszystkich
„ciepłolubów” mamy dobre informacje, bowiem Syberia w Polsce zakończy się, choć najpierw trzeba będzie stawić czoła niskim temperaturom i coraz częściej pojawiającym się opadom śniegu.
Mróz coraz lżejszy
Potężny wyż rosyjsko-skandynawski, który przyniósł ze wschodu porcję lodowatego powietrza prosto znad azjatyckiej Syberii, słabnie, a do głosu zaczynają dochodzić niże znad Atlantyku. To oznacza, że każdego dnia powoli, ale systematycznie temperatura będzie wzrastać; np. we wtorek pierwsze dodatnie temperatury pojawią się na południowym zachodzie, natomiast na północnym wschodzie mróz przez całą dobę panował będzie do piątku. Na północy słupki rtęci będą się wahać w ciągu dnia na poziomie -10/-5 stopni, w centrum od -4 do -1 stopnia, a na południu od 0 stopni w Małopolsce do 3-4 stopni na Dolnym Śląsku. Noce z ponad 15-stopniowym mrozem do wtorku ma północy i wschodzie, ale na południu już nie powinno być mniej niż -8/-6 stopni. O szczegółach nt. temperatur minimalnych w najbliższych dniach przeczytacie w oddzielnym poście niebawem.
Wzrostowi temperatur towarzyszyć będzie napływ chmur i pojawią się opady śniegu. Najczęściej prószyć będzie na zachodzie, południu oraz w centrum; w środę nieco mocniej w Małopolsce, na Górnym Śląsku i Podkarpaciu. Kolejna fala intensywnych opadów śniegu i śniegu z deszczem przywędruje nad Polskę zachodnią nocą z czwartku na piątek i w piątek wędrować będzie na wschód.
Odwilż
Od piątku (08.01) odwilż postępować będzie w głąb kraju. Już w nadchodzący weekend (9-10.01) w całej Polsce dodatnie temperatury średnio na poziomie 2-3 stopni na północnym wschodzie, 3-6 stopni w głębi kraju do 7-9 stopni na zachodzie i południowym zachodzie. Także początek tygodnia (11-12.01) zapowiada się bardzo ciepło, z temperaturami na poziomie od 4 do 11 stopni (najcieplej na południu i zachodzie). Pojawią się również opady – częściej deszczu, mocniej powieje, a i noce w większości kraju z dodatnimi wartościami na termometrach.
Po 13. stycznia kolejny atak zimy
Na kolejny epizod zimowy, o którym piszemy już od dłuższego czasu, nie będziemy musieli długo czekać. Już od 13 stycznia temperatura znów zacznie spadać, ale tym razem nie będzie tak mroźno, bo w ciągu dnia najpierw ok. 0 stopni na północy do 5 stopni na południowym zachodzie, a potem od ok. 15. stycznia od około -3 stopni na północnym wschodzie do 1-2 stopni na Dolnym Śląsku. Pojawi się tym razem więcej opadów śniegu i śniegu z deszczem, więc krajobrazy zabielą się w większości kraju. Atak zimy ma trwać do 18 stycznia.

04.01.2016 12:37