Gwałtowny sztorm, który szaleje na Morzu Północnym, zmusił firmy naftowe do ewakuacji platform i zamknięcia produkcji w czwartek w obawie, że mogą zostać dotknięci przez dryfującą łódź, która złamała kotwicę.

Silny wiatr wyrwał barkę od miejsca jej cumowania, zbliżając się do platformy Valhall BP, która znajduje się na samym środku Morza Północnego pomiędzy Norwegią a Wielką Brytanią.

To skłoniło firmę do zamknięcia produkcji i ewakuowania dziesiątki pracowników znajdujących się na pokładzie platformy. Jak donosi agencja Reuters, również przedsiębiorstwo ConocoPhillips zaprzestało produkcji.

„Barka znajduje się bardzo blisko, około dwóch kilometrów od platformy. Niebezpieczeństwo jest bardzo duże” – powiedziała rzeczniczka centrum koordynacyjnego w południowej Norwegii, Borghild Eldoen. „Dużo zależy od właścicieli barki, który powinni ją zatrzymać, zanim dotrze do wybrzeża.

W akcji holowania barki biorą udział łodzie ratownicze, choć jest to niezwykle trudne wyzywanie, ponieważ w rejonie szaleje silny sztorm, a wiatr dochodzi do 15 metrów wysokości.

Ewakuacje nastąpiły dzień po tym, jak jedna osoba zginęła, a dwie inne zostały ranne, gdy wielka fala uderzyła w platformę należącą do chińskiego Oilfield Services Ltd, które wiercą na polu Troll na Morzu Północnym. Blisko 50 osób spośród 106 pracowników pokładanych, których pokoje zostały zniszczone w trakcie burzy, zostało już ewakuowanych.

Na razie nie wiadomo, kiedy ConocoPhillips wznowi produkcję.

01.01.2016 02:41