Niż, który w ciągu doby znad Wysp Brytyjskich dotarł nad południowy Bałtyk, przynosząc nam wichury, już dziś znajdzie się nad północno-zachodnią Rosją. Jednak zmiana jego położenia wcale nie przyniesie nam poprawy pogody; w miejsce tego niżu wkroczy następny, a chłodny front atmosferyczny wędrujący z północnego-zachodu na południowy-wschód doprowadzi do licznych opadów, będzie też mocno wiać.
Sytuacja baryczna
Nad północną częścią naszego kontynentu, nad południową Skandynawią znajduje się rozległy układ niskiego ciśnienia, który oddziałuje na pogodę także w naszym kraju. Wyże na razie zdominowały obszar Półwyspu Iberyjskiego, a także Basen Morza Śródziemnego, gdzie świeci słońce i jest ciepło. W najbliższych dniach nad wschodnim Atlantykiem dojdzie do utworzenia strefy wyżowej, co sprowadzi najpierw nad zachodnią, a następnie także środkową część kontynentu zimne powietrze z północy. Dziś jednak pozostajemy jeszcze w dość ciepłych polarnomorskich masach powietrzach, choć za przemieszczającym się z północnego-zachodu na południowy-wschód frontem napłynie już nieco chłodniejsze.
Popada, ale zaświeci też słońce
W pierwszej części dnia na Warmii, Pomorzu, Kujawach, w Wielkopolsce, Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku często będzie się przejaśniać i rozpogadzać, ale mimo to pojawi się więcej chmur i popada przelotnie deszcz, a lokalnie może zagrzmieć, zwłaszcza na wybrzeżu, gdzie energia chwiejności termodynamicznej sięgnie ok. 200-300 J/kg.
Tymczasem od Dolnego Śląska, Opolszczyzny, południowej Wielkopolski, dzielnic centralnych, Mazowsze po Podlasie wzdłuż frontu będą występować częste, silne opady deszczu, miejscami o charakterze konwekcyjnym i być może wystąpią burze. Do południa padać nie powinno na południu woj. śląskiego, w Małopolsce, na Podkarpaciu i Roztoczu.
W drugiej połowie dnia front dotrze także nad Górny Śląsk, Małopolskę, Podkarpacie i Lubelszczyznę, gdzie będzie padać mocno, może dojść nawet do powstania linii szkwału. Na pozostałym obszarze czasem więcej słońca, a czasem więcej chmur, przelotne opady deszczu, których najwięcej będzie w północnej połowie kraju. Gdzieniegdzie mogą pojawić się burze z opadami drobnego gradu i silnymi uderzeniami wiatru do 90 km/h.
Maksymalnie 15 stopni
W czwartek od samego rana będzie ciepło, a w najcieplejszym momencie dnia zobaczymy od około 9-10 stopni na północy, 11-12 stopni na Kujawach, Mazowszu, w centrum, w Wielkopolsce i Ziemi Lubuskiej do 13-15 stopni w województwach południowych. Wiatr dość silny, w czasie opadów konwekcyjnych i na północnym także silny, w porywach 60-80 km/h, w czasie burz do 90 km/h, na ogół z południowego-zachodu i zachodu.
Warunki biometeorologiczne pozostaną niekorzystne, więc może nam dokuczać senność i rozdrażnienie, pojawią się problemy z koncentracją. Poza tym odczucie chłodu spotęguje silny i porywisty wiatr.
Noc z opadami na południu i północy, reszta kraju pogodna
W nocy na Dolnym i Górnym Śląsku, Opolszczyźnie, w Małopolsce i Podkarpaciu pochmurno i deszczowo, lokalnie padać będzie intensywnienie. W północnej połowie kraju opady będą mieć charakter przelotny, z okresowymi rozpogodzeniami. Tymczasem od Ziemi Lubuskiej po Lubelszczyznę szanse na opady najmniejsze, choć także mogą się pojawiać, raczej będą słabe i dominować mają rozpogodzenia. Temperatura minimalna od 5 stopni w woj. pomorskim, 6-7 stopni w głębi kraju do 8-9 stopni w Małopolsce i Podkarpaciu. Wiatr tylko na krańcach południowych słaby, im dalej na północ, tym silniejszy, na wybrzeżu w porywach do 80 km/h, zachodni i południowo-zachodni.

19.11.2015 06.19