Noce stają się coraz zimne, w dzień robi się niewiele cieplej, przez co nasze mieszkania zaczynają się wychładzać. W Polsce oficjalnie rozpoczął się sezon grzewczy, który każdego roku, zwłaszcza w okresie zimowym zbiera śmiertelne żniwo.

Zanim rozpoczniemy ogrzewanie domu, warto wcześniej upewnić się, czy aby wszystko jest w porządku. Tylko w ciągu ostatniej doby na Podkarpaciu z powodu nieszczelnej instalacji grzewczej tlenkiem węgla podtruły się trzy osoby.

Ostatnia noc była w Polsce bardzo zimna. W wielu regionach przy gruncie mieliśmy 5 stopni mrozu, na wys. 2 metrów zdarzały się spadki słupków rtęci do -3 i -2 stopni. Popołudnia przynoszą temperatury na poziomie 15 stopni, więc ciepło z mieszkań szybko ucieka i musimy się ogrzewać. W blokach najczęściej za pomocą kominków, a to właśnie one okazują się najbardziej niebezpieczne.

Największym zagrożeniem jest tlenek węgla, czyli tzw. czad, który jest bezbarwny i bezwonny. Jego długotrwałe wdychanie przyczynia się do zatrucia, objawiającego się m.in. silnym bólem głowy, oszołomieniem, nudnościami, a w skrajnych przypadkach pojawia się śpiączka, a nawet śmierć.

Z tego powodu na początku sezonu grzewczego strażacy apelują o dokładne sprawdzenie stanu technicznego instalacji. Każdej zimy zatrucie tlenkiem węgla przyczynia się do śmierci około 40 osób, a jeśli jest ona skrajnie mroźna, jak np. w l. 2012/2013 ta liczba jest dwukrotnie, a czasami nawet i trzykrotnie większa.

01.10.2015 15.15