Mężczyzna zginął, a dwie inne osoby uznano za zaginione w Emilia-Romagna w prowincji Piacenza po ulewnych opadach deszczu, które od nocy z niedzieli na poniedziałek szaleją w północnych Włoszech, powodując powodzie i osunięcia ziemi.

Ciało 56-letniego ochroniarza Luigi Albertelli zostało znalezione w pobliżu jego samochodu w okolicy Ponte dell’Olio – poinformowała w poniedziałek krajowa agencja ANSA. Dwaj bracia, których woda zastała podczas podróży na autostradzie, uznano za osoby zaginione; istnieje prawdopodobieństwo, że również oni nie żyją.

Powodzie nawiedziły także pobliskie miejscowości, jak również kilka miast w regionie Veneto, a autostrada w pobliżu Cortina została zablokowana ze względu na 30-metrowe osuwisko. Ulewny deszcz spowodował również powodzie w Ligurii w portowym mieście Genua, której dzielnice zostały zniszczone przez powodzie mniej niż rok temu, gdy rzeka Bisagno wystąpiła z brzegów.

W połowie sierpnia, dwie osoby zginęły, gdy burze przetoczyły się nad Włochami. Wcześniej, w tym miesiącu, trzy osoby w regionie Veneto poniosło śmierć na skutek osuwisk. Tydzień później, rząd zobowiązał się do przeznaczenia 1,3 mld euro na działania przeciwpowodziowe i zwiększenie bezpieczeństwa.

Seria powodzi i osuwisk na terenie północnych i centralnych Włoch w okresie od października do grudnia ubiegłego roku zabiła 13 osób. Powodzie w Genui w październiku ubiegłego roku były największe, odkąd uderzyły w miasto od 2011 roku, gdy co siedem osób, w tym dwoje dzieci, zginęło w rezultacie trudnych warunków meteorologicznych.

15.09.2015 10.26