Co najmniej 102 osoby nie żyją po tym, jak dźwig upadł na Wielki Meczet w świętym mieście muzułmanów Mekce – donosi BBC. Władze podają, że przyczyną katastrofy były warunki atmosferyczne, które w chwili tragedii panowały w rejonie.

Spod gruzów wyciągnięto co najmniej 200 rannych. Jednak – jak podkreśla organ obrony cywilnej kraju – liczba ofiar, jak również poszkodowanych może jeszcze wzrosnąć.

Obrazy opublikowane przez lokalną telewizję przedstawiają część ogromnego dźwigu, który rozbił się o dach meczetu. Raporty sugerują, że najbardziej zniszczona jest wschodnia strona świątyni. Przyczyna tragedii nie jest na razie znana, ale specjaliści domyślają się, że dźwig mógł przewrócić silny podmuch wiatru. Arabia Saudyjska w ostatnich dniach zmagała się z intensywnymi opadami deszczu oraz burzami piaskowymi, które sparaliżowały życie mieszkańców.

Obrazy krążące na Twitterze pokazały wielu leżących ludzi i morze pełne krwi na podłodze meczetu.

Mekka aktualnie przygotowuje się do corocznej muzułmańskiej pielgrzymki Hajj. Władze oczekują, że setki tysięcy ludzi z całego świata dotrą do tego arabskiego miasta, uczestnicząc w specjalnych mszach w meczetach.

12.09.2015 02.33