Pogoda w niedzielę na większości mazurskich jezior jest wyjątkowo niebezpieczna. Silny wiatr oraz intensywne opady deszczu nie tylko nie sprzyjają plażowaniu, ale stwarzają potencjalne zagrożenie dla wszystkich tych, którzy chcą uprawiać sporty wodne. Sztorm zaczyna dokuczać też nad morzem.
Apel o ostrożność
Silny wiatr, który osiąga w porywach 60 km/h, stwarza potencjalne niebezpieczeństwo dla żeglarzy. W województwie warmińsko-mazurskim od rana na jeziorach doszło do kilku groźnych wypadków, na szczęscie nikomu nic poważnego się nie stało. Tomasz Kurowicki z Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Giżycku powiedział, że silny podmuch wiatru wywrócił sześć jachtów i łodzi.
„W dniu dzisiejszym warunki występujące na Mazurach są niebezpieczne dla uprawiania sportów wodnych. Przy takiej pogodzie nawet dobrzy pływacy mogą sobie nie poradzić. Wiatr może spowodować nagły zwrot łódki, można wpaść do wody lub stracić przytomność. Dlatego pamiętajmy o zakładaniu kapoków, które mogą uratować życie” – podkreślił w rozmowie z portalem Przyroda, Pogoda, Klimat Kurowicki.
Wieje i leje w całym kraju
Zgodnie z naszymi prognozami, nad rejon Zatoki Gdańskiej dotarł układ niżowy, a związany z nim front przynosi intensywne opady deszczu oraz silne szkwałowe porywy wiatru. Do godz. 16:00 najsilniejszy poryw odnotowano we Wrocławiu – 72 km/h.
Meteorolodzy podkreślają, że zwłaszcza na południu, zachodzie, a także na wybrzeżu będzie wiać co najmniej do jutra. Na lądzie porywy mają osiągać 70 km/h, a nad morzem pojedyncze mogą osiągać nawet 80-90 km/h. Silnie będzie wiać podczas ewentualnych burz, które już pojawiają się gdzieniegdzie na Pomorzu – być może do 80 km/h. Będzie też padał deszcz.

06.09.2015 16.21