Zgodnie z prognozami potężna pacyficzna burza dotarła nad południową Kalifornię z porcją ulewnych opadów deszczu, które doprowadziły do powodzi i lawin błotnych, zmuszając kilkaset osób do opuszczenia swoich domów oraz spowodowały zawieszenie usług lotniczych i morskich wzdłuż wybrzeża – informuje agencja Reuters.
Trzy ofiary
W piątek znaleziono martwego człowieka w kanale przeciwpowodziowym przepełnionym od deszczu w mieście Orange County w Garden Grove. Zdaniem władz to trzecia ofiara potężnych burz, które przetaczają się nad Kalifornią od czwartku.
Wcześniej zespoły ratownictwa potwierdziły śmierć dwóch osób, które utonęły w okolicach schroniska dla bezdomnych w Los Angeles.
Departament County Fire Department ogłosił, że ich personel otrzymał 37 wezwań związanych z powodziami. Do najgroźniejszego incydentu doszło na przedmieściach Los Angeles w Long Beach, gdzie z pierwszego piętra budynku wprost na chodnik spadł balkon. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Pozrywane linie energetyczne, zakłócone loty
W całym stanie silny wiatr, osiągający w porywach 120 km/h, pozrywał linie energetyczne, pozbawiając prądu elektrycznego 78 tys. ludzi. National Weather Service ostrzega, że ​​burze i tornada mogą się zdarzać nawet przed nadejściem głównego frontu.
Ciężka pogoda jest związana z burzowym systemem nazwanym „Ananasowym Ekspresem”, który stanowi rozległy i głęboki układ niskiego ciśnienia niosący ulewne opady deszczu i silny wiatr. W czwartek spowodował on liczne przerwy w dostawach prądu i zakłócenia ruchu lotniczego w San Francisco, na północy Kalifornii – dodaje Reuters.
Ulewy zmusiły władze Amtraka (spółki kolejowej) do zawieszenia na dwie godziny usług na dwóch trasach nadmorskich między Los Angeles a San Luis Obispo.
Kamienie aż po sam dach
Jednym z obszarów najbardziej dotkniętych w piątek była wspólnota Camarillo Springs, na północ od Los Angeles, gdzie zwały błota przetoczyły się z lokalnego wzgórza pozbawionego roślinności wskutek zeszłorocznych pożarow.
Dziesiątki domów zostało uszkodzonych, a co najmniej 10 jest niezdatnych do zamieszkania – poinformowały władze Ventura County.
Ratownicy postanowili zbudować kopiec skał aż po same dachy domów, by zabezpieczyć je przed osuwiskami z miejscowych wzgórz. National Weather Service poinformowało, że w ciągu godziny spada nawet 5 cm deszczu. Władze nakazały ewakuację ponad 100 domów uznanych za zagrożone w okolicy.
Ewakuowano także mieszkańców 1000 domów na przedmieściach Los Angeles, którym zagrażają lawiny błotne – powiedział Reutersowi porucznik Matt Williams.
Przejściowe wytchnienie od suszy
Najwyższą sumę opadów mierzoną w piątek rano odnotowano w San Marcos Pass, na północ od Santa Barbara, gdzie w ciągu doby spadło więcej niż 12 cm deszczu.
Oczekuje się, że burza zapewni jedynie niewielką dozę ulgi dla mieszkańców Kalifornii zmagających się od trzech lat z katastrofalną suszą i niskimi plonami wywołanymi niską ilością opadów.
Synoptycy przewidują, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin wysoko w górach Sierra Nevada spadnie około 1 metra śniegu.

13.12.2014 02.29