Podobnie jak w Polsce, noc z piątku na sobotę (24-25 października) okazała się ekstremalnie zimna na Białorusi, gdzie zarejestrowano kilka rekordów. Najchłodniejszym miejscem okazał się był Kliczew w obwodzie mohylewskim we wschodniej części kraju, gdzie słupki rtęci obniżyły się do -12,6 stopnia Celsjusza – podały w sobotę lokalne media.
Tak zimno jeszcze nie było
Poprzednio rekordowo niską temperaturę dla dnia 25 października zarejestrowano na Białorusi w 1977 roku, kiedy w Połocku temperatura spadła do 11,1 stopnia poniżej zera.
W sobotę ekstremalnie niskie temperatury odnotowano nie tylko w Kliczewie – Bobrujsku na południowym wschodzie zarejestrowano -12,5 stopnia Celsjusza. Dzienne rekordy zimna miały miejsce także w piątek nad ranem – wówczas w najchłodniej było w Mścisławiu na wschodzie, gdzie zanotowano minus 12,5 stopni C. Poprzedni rekord z 1976 r. wynosił minus 11,2 stopni C i padł w Mohylewie na wschodzie.
W piątek w Mińsku spadł pierwszy śnieg.
Rekordowo zimny wyż
Przyczyną tak niskich temperatur w całej wschodniej części Europy jest potężny wyż, który kilka dni temu utworzył się nad Arktyką. Z dalekiej połnocy zaciągnął zimne powietrze, które dotarło daleko na południe. Podczas gdy w Rosji ostatnie noce przyniosły 25 stopni mrozu, w Europie Środkowej było nawet -8 stopni. W Polsce najniższe temperatury zarejestrowano w sobotę nad ranem, kiedy w Białymstoku słupki rtęci obniżyły się do -7,8 stopnia C. Przy gruncie odnotowano -10 stopni.

26.10.2014 14.22