Wczorajsze opady i burze związane z chłodnym frontem atmosferycznym, który wciąż jest obecny na wschodzie Polski i przynosi deszcze, położyły kres ciepłym masom powietrza, o których pisaliśmy w ciągu ostatnich 10 dni. Zgodnie z długoterminowymi prognozami nadeszło ochłodzenie i to wcale nie byle jakie. W najbliższym czasie wtargnie do Polski chłód z północy, co więcej będzie padać, wiać, a nawet pojawią się przymrozki.
Popada, ale niezbyt mocno
Najbliższe godziny przyniosą nam trochę deszczu, ale nie powinno być ich bardzo dużo. Tak jak przewidywaliśmy w wilgotnej masie powietrza, która napływa nad nasz kraj z północnego-zachodu zaczęła rozwijać się konwekcja. Przelotne, ale krótkotrwale deszcze pojawiają się zwłaszcza w dzielnicach Polski środkowej i zachodniej, chociaż i tam niebo od czasu do czasu się przejaśnia. Tymczasem opady o charakterze ciągłym występują na wschodzie Mazowsza, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i w Małopolsce.
Dzisiejszej nocy z zachodu na wschód przemieszczać się będzie kolejna strefa chmur z deszczem. Najpierw popada na wybrzeżu, w Wielkopolsce, na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku i na Warmii, a nad ranem także na Kujawach, w centrum oraz na Górnym Śląsku i w woj. opolskim. Jutro z kolei przelotne deszcze mogą występować w większości kraju, oprócz dzielnic zachodnich – tam na pogodę zacznie mieć wpływ antycyklon znad Europy Zachodniej.
Uwaga na silny wiatr
Najbliższe godziny zapowiadają się także wietrzne. Duża różnica ciśnienia, która powstała między napierającym od zachodu wyżem a niżem, który jutro znajdzie się nad Ukrainą, prowadzi do wzmocnienia przepływu powietrza nad Europą Środkową. Bardzo mocno już teraz nocy będzie wiać nad morzem, zwłaszcza na wybrzeżu środkowym i wschodnim, gdzie pojedyncze porywy mogą przekraczać nawet 80 km/h. Jutro w ciągu dnia wiatr nasili się również w głębi Polski i będzie osiągał miejscami nawet 55-65 km/h, zatem odczucie chłodu może być spotęgowane. W pasie wybrzeża nie wykluczamy nawet lokalnych niewielkich szkód, w postaci pozrywanych linii energetycznych i połamanych konarów drzew. Warto mieć to na uwadze.
Będzie zimno, noce z przymrozkami
Już jutro rozpocznie się do Polski spływ zimnych mas powietrza z dalekiej północy. Choć powietrze płynąć ma do nas prosto znad Arktyki, o tej porze roku wędrując przez Skandynawię i Bałtyk ulega silnej transformacji. W takiej sytuacji nie będzie to charakterystyczna masa arktyczna, która napływa do nas często między listopadem a kwietniem, przynosząc nam śnieg, a silnie przemieniona nad cieplejszym podłożem. Mimo to spadki temperatur, zwłaszcza nocami, będą w najbliższym czasie bardzo duże. W środę nad ranem na Pojezierzu Pomorskim, Kujawach, w centrum, na Podlasiu, a także na Śląsku i w Małopolsce temperatura spadnie do 1-3 stopni na wys. 2 m, więc lokalnie mogą pojawić się przy gruncie przymrozki do -1 i 0 stopni. Jeszcze zimniej ma być w rejonach podgórskich – tam na 2 m ma być około zera, a kilka centymetrów nad gruntem 2-3 stopnie mrozu. Mróz raczej na pewno pojawi się na Podhalu. Niezbyt ciepło będzie także w ciągu dnia, jutro maksymalnie 14-15 stopni na zachodzie, a miejscami na wschodzie i w Małopolsce 10-12 stopni. W środę zaś słupki rtęci pokażą od 11-12 stopni w woj. wschodnich do 16-17 stopni na zachodzie, w centrum ok. 15 stopni.
W górach także śnieg
W polskich górach zrobi się w najbliższym czasie biało, co sprawi, że warunki na szlakach mogą okazać się trudne. Na Kasprowym Wierchu śnieg powinien spaść już dzisiaj w nocy, a temperatura spadnie do -3 stopni. Jutro przez cały dzień nie więcej niż 0 stopni i przelotne opady białego puchu. Tymczasem w Karkonoszach, tj. na Śnieżce, śnieg może padać już dziś pod wieczór, chociaż temperatury będą oscylować na poziomie od 0 do 2 stopni, więc pokrywa białego puchu będzie niewielka lub nie będzie jej wcale. Jednak już w środę w górach rozpocznie się ocieplenie, więc to, co najbliższej nocy i we wtorek spadnie na Kasprowym szybko stopnieje.

22.09.2014 12.32