Prawie 22 mln osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów z powodu klęsk żywiołowych, jakie miały miejsce na Ziemi w ubiegłym roku, a liczby te mogą się zwiększyć, w związku z rosnącą liczbą ludności i urbanizacją.
Najgorsza sytuacja na Filipinach
Najwięcej uchodźców pochodzi z Azji, gdzie swój dotychczasowe miejsca zamieszkania w 2013 r. musiało opuścić aż 19 milionów ludzi. Poszkodowani zostali wysiedleni przez powodzie, huragany i trzęsienia ziemi – wynika z raportu Centrum Monitoringu Wewnętrznych Migracji (IDMC) oraz Norweskiej Rady Uchodźców.
Tajfun Haiyan spowodowane największe migracje. Szacuje się, że 4,1 mln osób musiało poszukiwać innego miejsca zamieszkania. To większa liczba wysiedleń niż w Afryce, obu Amerykach, Europie i Oceanii razem wziętych. Przez fajfun Trami swoje domy opuściło 1,7 mln ludzi na Filipinach, zaś w wyniku powodzi w Chinach co najmniej 1,6 mln.
Liczba uchodźców wzrasta
Nowe statystyki pokazują, iż ponad dwa razy więcej osób zostało dotkniętych przez klęski żywiołowe niż 40 lat temu, a tendencja wciąż wzrasta – podkreślają specjaliści. Główną przyczyną tego stanu jest przenoszenie się ludzi ze wsi do zatłoczonych miast w krajach rozwijających się.
„Ta tendencja wzrostowa będzie kontynuowana, gdyż coraz więcej ludzi żyje i pracuje w obszarach podatnych na zagrożenia” – powiedział Jan Egeland, Sekretarz Generalny Norweskiej Rady Uchodźców. „Oczekuje się, że sytuacja może się zaostrzyć w przyszłości przez skutki zmian klimatu” – dodaje.
Najbardziej narażona na zmiany klimatyczne będzie Afryka, gdzie do połowy tego wieku liczba ludności podwoi się.
Potrzeba zmian
W zeszłym roku, sezonowe powodzie spowodowały znaczne przesiedlenia w Afryce Subsaharyjskiej, w szczególności w Nigerze, Czadzie, Sudanie i Sudanie Południowym – również w krajach dotkniętych konfliktami i suszą.
W związku z pojawiającymi się coraz częściej ekstremalnymi warunkami meteorologicznymi nastąpiła poprawa przygotowań na wypadek wystąpienia katastrof i środków reagowania, w tym systemy wczesnego ostrzegania, dzięki czemu może przeżyć znacznie więcej ludzi.
„Gromadząc najpotrzebniejsze dane możemy podjąć wszelkie działania, by w przyszłości wskutek klęsk żywiołowych zginęło mniej ludzi” – powiedział Alfredo Zamudio, dyrektor IDMC.

18.09.2014 09.21