Godziny pogodowego dramatu, z którym zmagamy się od połowy sierpnia, są już policzone. Począwszy od dnia jutrzejszego aura zacznie się zmieniać – pojawi się więcej słońca, ale przede wszystkim zrobi się znacznie cieplej. Tymczasem prognozy wskazują, iż nie będzie to tylko pojedynczy incydent – prawdopodobnie w pierwszej dekadzie września poczujemy jeszcze letnie klimaty.
Z każdym dniem coraz cieplej, ale z przelotnymi opadami i burzami
Napływ znacznie cieplejszego powietrza polarnomorskiego z południa będzie możliwy dzięki układowi niskiego ciśnienia znad Wysp Brytyjskich oraz rozległym układom wysokiego ciśnienia znad Basenu Morza Śródziemnego, które będą podążać nad wschodnią Ukrainę.
Przyjemnie zrobi się w piątek, kiedy niemal wszędzie powyżej 20 stopni, a na zachodzie, zwłaszcza na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie oraz na południu Wielkopolski nawet 26 st. C. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek – w weekend napłynie nad nasz kraj jeszcze cieplejsze powietrze i zwłaszcza w niedzielę na południu oraz w centrum kraju słupki rtęci pokażą ponad 25 stopni, a w Małopolsce i na Podkarpaciu spodziewamy się nawet 28-30 st. C. Nieco chłodniej będzie na połnocy i zachodzie Polski – między 20 a 24 stopnie.
Choć słońca pojawi się więcej niż w ostatnich dniach (dużo rozpogodzeń będzie w piątek), niestety w trakcie weekendu przybędzie burz, z ulewnymi opadami deszczu, głownie w południowych, zachodnich i środkowych regionach naszego kraju, choć na wschodzie opady również mogą się zdarzyć.
Mniej więcej od 3 września, po chwilowym pogorszeniu, kolejna poprawa
Modele numeryczne wskazują na pogorszenie pogodowy na obszarze naszego kraju w dn. 1-2 września, chociaż nie można wykluczyć, że front jednak nie obejmie wszystkich dzielnic Polski. W tych dniach jednocześnie zrobi się chłodniej, przeważnie 17-20 st. C, jeśli jednak front nie dotarłby na wschód, nie wykluczone, że będzie cieplej.
Tymczasem od 3-5 września spodziewamy się kolejnych zmian w pogodzie. Nasze prognozy wskazują na pojawienie się nad Europą Środkową gigantycznego wyżu, który może utrzymać się nawet do okolic 10 września bądź nawet dłużej. Należy się spodziewać mniejszych ilości opadów (miejscami wręcz nie będzie padać wcale), a temperatury będą zależne od tego, po jakiej stronie wyżu będziemy. Być może przejściowo spłynie nieco chłodniejsze powietrze z połnocy, ale nie jest to pewne, a jeśli tak się nie stanie, wówczas możemy liczyć nawet na temperatury w granicach 23-27 stopni. Bardzo prawdopodobne, że także w drugiej dekadzie września pojawi się okres, kiedy słupki rtęci przekroczą 25 stopni i będzie sporo słońca.
Ciepło szybko nie ustąpi
Nasze długoterminowe prognozy pogody wskazują, iż ciepłe masy powietrza szybko nie ustąpią. Niemal każdego roku w październiku zdarza się taki okres w pogodzie, kiedy choć na chwilę napływają zwrotnikowe masy powietrza znad północnej Afryki i robi się gorąco. Czasami nawet w tym miesiącu słupki rtęci przekraczają w cieniu 25 stopni przy całkiem bezchmurnym niebie. Dłuższy taki okres pojawi się także w tym roku, ale październik niestety nie zapowiada się tak suchy, jak wrzesień.

27.08.2014 12.42