Najnowsze badania sugerują, że główny system meteorologiczny, który steruje pogodą w Europie i Ameryce Północnej, gwałtownie się zmienia. Zdaniem naukowców prąd strumieniowy staje się nie tylko dłuższy, ale także meandruje, co przyczynia się do występowania anomalii trwających nawet kilka miesięcy. Prace zostały zaprezentowane na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia Rozwoju Nauki (AAAS) w Chicago.
Wszystko przez ocieplającą się Arktykę
Wszystko wskazuje na to, że przyczyną tej sytuacji jest gwałtowne ocieplenie Arktyki, do jakiego doszło w ostatnim czasie. Temperatury rosną tutaj dwa razy szybciej niż średnia światowa. „To może sugerować, że zmiany zachodzące w obrębie Arktyki wpływają na zmiany wzorców pogodowych w najróżniejszych regionach na świecie, czego wcześniej nie obserwowano” – powiedziała Jennifer Francis z Uniwersytetu Rutgers University w New Yersey. Prąd strumieniowy meandruje, w związku z czym – przynajmniej w tym roku – przyczynia się do wyjątkowo silnych burz w Europie oraz mroźnej zimy w Stanach Zjednoczonych. „Takie anomalie będą się zdarzać coraz częściej, więc musimy się na to przygotować” – dodaje prof. Francis.
Jet stream i jego wpływ na pogodę
Jet stream, jak sama nazwa wskazuje, to prąd strumieniowy (odrzutowy), który porusza się z prędkością kilkuset kilometrów w atmosferze. Jest on napędzany częściowo przez różnicę temperatur między Arktyką a średnimi szerokościami geograficznymi. „Jeśli różnica jest duża, to jet stream przyspiesza, podobnie jak rzeka, która płynie w dół ze stromego zbocza. W przypadku, gdy jest niewielka, wtedy słabnie i meandruje, przyczyniając się do anomalii pogodowych” – tłumaczy naukowiec. Z tym drugim przypadkiem mamy do czynienia właśnie teraz; ocieplenie Arktyki spowodowało, że chłód płynie w niskie szerokości geograficzne, a ciepło dostaje się na Alaskę i Skandynawię.
Anomalie, anomalie, anomalie
Wielka Brytania, Australia oraz Stany Zjednoczone doświadczyli w ostatnim czasie ekstremalnych, trwających stosunkowo długo, warunków pogodowych. Nasuwa się pytanie, czy nowe wzory pogodowe są wynikiem prostych zmian naturalnych czy też odpowiadają za nie zmiany klimatu powodowane przez człowieka. Zdaniem prof. jest jeszcze zbyt wcześnie, aby odpowiedzieć na to pytanie. „Arktyka nagrzała się niezwykle szybko w ciągu ostatnich 15 lat. Nasze obserwacje – z naukowego punktu widzenia – są zbyt krótkie, aby wydać ostateczny werdykt. Jednak, moim zdaniem, ocieplenie w Arktyce przyczyniają się do powstania anomalii klimatycznych, które w najbliższym czasie jeszcze się nasilą”.
„Zemsta Mikołaja”
Profesor Jennifer Francis brała udział w sesji na temat zmian klimatycznych zachodzących w obrębie Arktyki z udziałem Marka Serreze, dyrektora US National Snow and Ice Data Center w Colorado. Zdaniem Serreze „zmiany w części polarnej naszej planety mogąe mieć wpływ na pogodę w średnich szerokościach geograficznych”. „Zemsta Mikołaja” to nowy i żywy obszar badań, nieco kontrowersyjny, z argumentami za i przeciw.

17.02.2014 09:34