Dzisiaj strefa intensywnych opadów deszczu lodowego i marznącego dotarła nad południowe dzielnice naszego kraju. Krople wody opadają przy ujemnych temperaturach na obszarze Górnego Śląska, Małopolski, Podkarpacia, Gór Świętokrzyskich oraz na Ziemi Łódzkiej. Z powodu oblodzen dochodzi do wypadków, pojawiają się przerwy w dostawach energii oraz liczne opóźnienia na kolei.
Świętokrzyskie: zajęcia odwołane w 26 szkołach
Jak poinformował we wtorek świętokrzyski wicekurator oświaty Grzegorz Bień w całym regionie są problemy z dowozem dzieci do szkół. 26 placówek zdecydowało się odwołać zajęcia.„Najtrudniejsza sytuacja jest w gminie Waśniów (pow. ostrowiecki), gdzie zajęcia odwołano we wszystkich szkołach” – poinformował Bień. Wszystko wskazuje na to, że na terenie tej gminy zajęcia nie odbędą się także w środę. „Kilka szkół już odwołało środowe zajęcia m.in. gimnazja w Rzepinie w gminie Pawłów oraz w Słupii” – zaznaczył Bień.
Z uwagi na przerwy w dostawach energii elektrycznej kuratorium przełożyło na inny termin zaplanowane na środę i piątek konkursy przedmiotowe na szczeblu powiatowym z matematyki i historii. „Konkursy miały odbyć się za pośrednictwem internetu. Nie możemy ryzykować, że z powodu awarii, część uczniów nie będzie mogła wziąć w nim udział” – wyjaśnił wicekurator oświaty.
Łódzkie: 11,3 tys. gospodarstw bez prądu
Najczęstszymi przyczynami przerw w dostawie energii elektrycznej są oblodzone – w wyniku opadów marznącego deszczu – linie oraz inne elementy infrastruktury energetycznej, m.in. sterowniki radiowe, a także łamiące się gałęzie.
Najwięcej awarii występuje na terenie Rejonu Energetycznego Sieradz (powiat sieradzki i zduńskowolski), gdzie bez prądu jest ok. 4 tys. odbiorców i wyłączonych jest 114 stacji oraz 209 stacji na terenie Posterunku Energetycznego Wieluń. Tam zasilania pozbawionych jest ok. 7,3 tys. odbiorców.
Najtrudniejsza sytuacja jest w gminach: Błaszki, Wróblew, Goszczanów, Zduńska Wola, Buczek (okolice Sieradza) oraz Brzeźnio, Klonowa, Lututów, Brąszewice (obszar Wielunia). W Zduńskiej Woli bez prądu jest ok. 800 odbiorców na jednym z osiedli. Łącznie w województwie łódzkim w takiej sytuacji pozostaje ok. 11,3 tys. gospodarstw domowych, czyli 1,8 proc. wszystkich odbiorców.
Według energetyków prace naprawcze prowadzone są z udziałem wszystkich dostępnych brygad pogotowia energetycznego, a awarie obecnie nie mają charakteru masowego.
Ze względu na oblodzenie urządzeń sterujących nie udaje się zdalnie usunąć awarii i zarządzać siecią.
„W trudnych warunkach energetycy usuwają na bieżąco awarie, których wiele zlokalizowanych jest w trudno dostępnym terenie zalesionym. Prace mogą odbywać się tylko z użyciem podnośnika ze względu na oblodzenie słupów” – wyjaśniła Matuszczak-Królak.
W Łódzkiem nadal występują marznące opady deszczu lub mżawki, okresami słabe, powodujące gołoledź. Według prognoz we wtorek po południu po ustaniu opadów marznących mogą występować opady śniegu.
Zła sytuacja na kolei
W związku z tym Przewozy Regionalne uruchomiły zastępczą komunikację autobusową między Zduńską Wolą a Sieradzem, na której kursują obecnie cztery autobusy – poinformowała we wtorek rzeczniczka marszałka województwa łódzkiego Joanna Blewąska.
Ponadto łódzki oddział PR zorganizował dodatkowe punkty informacyjne na stacjach w Zduńskiej Woli i Sieradzu. Na tych dworcach wydawane są też ciepłe napoje.
„Na stacjach na różne sposoby próbuje się dotrzeć z informacją do podróżnych, żeby zostali oni powiadomieni o utrudnieniach. Wprowadzono również dodatkowe dyżury zespołu dyspozytorskiego i nadzoru” – wyjaśniła.W związku z utrudnieniami przewoźnicy – Przewozy Regionalne i PKP Intercity – wprowadzili wzajemne honorowanie biletów w swoich pociągach.
Wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska powiedziała na wtorkowej konferencji, że trudna sytuacja na kolei związana z pogodą dotyczy 3 proc. pociągów w kraju. Epicentrum problemów kolejarzy znajduje się w okolicach Ostrowa Wielkopolskiego. Stamtąd odchodzą linie na Grabowno, Jarocin i Zduńską Wolę. Pociągi na tych liniach mają największe opóźnienia, bo tam są największe problemy z oblodzeniem sieci. Bieńkowska zapowiedziała, że PKP Intercity będzie zwracać podróżnym za bilety na opóźnione pociągi.
Poważne utrudnienia na drogach
Z komunikatów o utrudnieniach publikowanych przez samorządową spółkę Koleje Śląskie wynika, że związane z oblodzeniami opóźnienia i odwołania pociągów na niektórych odcinkach miały miejsce od rana w różnych miejscach województwa.
Przewoźnik ogólnie ostrzegł m.in., że opóźnione z powodu oblodzeń sieci mogą być pociągi relacji: Katowice–Zwardoń, Katowice–Wisła Głębce, Katowice–Gliwice i Tychy–Tychy Lodowisko. Przed południem poinformowano, np., że z tego powodu jeden z pociągów z Sosnowca do Tychów Lodowiska miał opóźnienie ok. 200 minut.
Na głównej linii Gliwice-Katowice-Częstochowa do Gliwic nie dojechał poranny pociąg z Częstochowy, mający być u celu o godz. 7:54 (zakończył trasę z półgodzinnym opóźnieniem w Katowicach). Z tego względu z Gliwic nie odjechał kurs o godz. 8.54 do Częstochowy (skład ten rozpoczął trasę w Katowicach). Podróżnych jadących z Katowic do Gliwic i potem z Gliwic do Katowic zabrać miał kolejny kurs – według rozkładu jadący godzinę po odwołanym.
Podobny problem powstał na linii Katowice-Bielsko-Biała-Zwardoń. Pociąg wyruszający z Katowic do Zwardonia o godz. 5.26 nie dotarł do celu. Pasażerów miał zabrać kolejny skład jadący 80 minut po odwołanym – jednak dojeżdżający tylko do Żywca. Z powodu odwołania porannego pociągu do Zwardonia, odwołany na odcinku do Bielska-Białej został pociąg Zwardoń-Katowice o godz. 8:51 (fizycznie nie było go w Zwardoniu). Pasażerów do Bielska miał dowieźć zastępczy autobus.
Z powodu oblodzenia sieci lub oczekiwania na skomunikowanie z innymi kursami opóźnione były też poranne pociągi Kolei Śląskich na trasach m.in. Lubliniec-Katowice, Racibórz–Katowice, Herby Nowe–Tarnowskie Góry czy Bielsko-Biała-Wadowice. Powodem odwołania wczesnoporannego na tym ostatnim połączeniu kursu był defekt spalinowego szynobusa.
Jak przekazał PAP rzecznik Tramwajów Śląskich Andrzej Zowada, miejscowe trudności związane z zamarzającymi opadami deszczu mogą pojawiać się na sieci tramwajowej praktycznie przez cały dzień. „W miejscach, gdzie padający deszcz zamarznie na metalowej sieci i utworzy się tam warstwa lodu, nie można przejechać wskutek braku napięcia” – zaznaczył Zowada.
Z tego względu już wczesnym rankiem problemy miały łącznie 24 wozy wyjeżdżające na trasy z różnych zajezdni. Potem najpoważniejsze utrudnienia związane z oblodzoną siecią powstały na trasie linii 7 i 17 w Świętochłowicach. W rejonie przystanku Skałka trasa nieprzejezdna była tam dwukrotnie po kilkadziesiąt minut: ok. godz. 8-9 i potem między 9.30 i 10.30.
Według informacji oficerów dyżurnych śląskiej drogówki pogoda nie wpłynęła znacząco na bezpieczeństwo na drogach regionu. Do południa policjanci odnotowali w całym woj. śląskim ok. 70 kolizji – co, jak wskazują, jest raczej przeciętną wartością. Bez przeszkód działał też międzynarodowy port lotniczy Katowice w Pyrzowicach; tamtejsze służby informowały tylko o gołoledzi na drogach dojazdowych do lotniska..
„Na wszystkich drogach krajowych jest ślisko, pracuje cały sprzęt przeciwgołoledziowy, jakim dysponuje kielecki oddział, czyli ponad 40 piaskarek i solarek” – powiedziała PAP rzeczniczka GDDKiA w Kielcach Małgorzata Pawelec. Dodała, że wciąż napływają informacje o lokalnych opadach marznącego deszczu. Tam sytuacja jest szczególnie trudna.
„Apelujemy do kierowców o maksymalną ostrożność. Warto pomyśleć o przełożeniu podróży na inny termin. Jeśli nie musimy, nie jedźmy” – powiedziała Pawelec.
W ostatnich godzinach w kilku miejscach ruch utrudniały powalone drzewa i gałęzie oberwane pod ciężarem lodu m.in. w okolicach Opatowa. Na drodze krajowej nr 42 Namysłów – Rudnik w Wielkiej Wsi koło Starachowic ruch odbywa się wahadłowo, po wypadku tira przewożącego drewno. Jak informuje policja ładunek wysypał się na jezdnię.
Jak powiedziała PAP dyżurna w świętokrzyskim Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Kielcach Renata Barucha, w zachodniej i centralnej części regionu w obwodach Zgórsko i Łopuszno nie występują obecnie opady. Jezdnie na drogach wojewódzkich są tam czarne i mokre, lokalnie występuje błoto pośniegowe. Na pozostałym obszarze odnotowano opady marznącego deszczu.
Na drogach wojewódzkich w Świętokrzyskiem przed południem pracowało 21 piaskarek i sześć solarek. Nie odnotowano zatorów czy poważniejszych utrudnień w płynności ruchu.
We wtorek rano i w nocy policja nie odnotowała groźnych wypadków. Dochodzi jednak do licznych kolizji. Tylko w powiecie jędrzejowskim, przed południe odnotowano trzy takie zdarzenia.

PAP

21.01.2013 15:20